W Centrum Kultury i Wypoczynku w Proszowicach odbył się Salonik językowy, który rozpoczął obchody 660. rocznicy lokacji miasta. Wydarzenie to było inauguracją całego cyklu imprez związanych z jubileuszem Proszowic.
Wydarzenie zgromadziło uczestników i organizatorów, a powitała ich dyrektor Centrum Kultury i Wypoczynku, Danuta Bucka, oraz Burmistrz Gminy i Miasta Proszowice, Grzegorz Cichy. Podkreślili oni rangę saloniku jako pierwszego z zaplanowanych wydarzeń.
Podczas spotkania uczestnicy mieli okazję przypomnieć sobie lub poznać znaczenie lokalnych słów i zwrotów, takich jak: "niemendrus", "stajko", "kuca" czy "gulon", dzięki humorystycznym opowieściom.
Zbigniew Grzyb, pomysłodawca Festiwalu Godki Krakowskiej, uzasadniał, że gwara krakowska stanowi ważny element tożsamości regionu. Z kolei polonistka i inicjatorka Salonika Językowego, Danuta Michalik, wyjaśniała różnice między językiem małopolskim a innymi odmianami mowy.
Historyk Ziemi Proszowskiej, Henryk Pomykalski, odniósł się do "imionisk" jako lokalnego kolorytu i przypomniał historię lokalnego języka zgromadzonym mieszkańcom i gościom.
Maria Kieruzal, autorka "Słownika gwary lokalnej", dokonała tłumaczenia gwary proszowskiej na język literacki, przybliżając jej bogactwo.
Uczestnicy saloniku mieli również okazję wysłuchać gwary proszowickiej podczas występu artystycznego grupy AKTONAUCI. Zaprezentowali oni spektakl pod tytułem "Szkice z dzieciństwa moich przodków".
Krystian Bielawski wykonał utwory "Okno na planty" i "Miasto budzi się", dodając artystycznego wymiaru wydarzeniu.
Zofia Olender swoim monologiem "Pod bogiym wom godom jak było" rozbawiła publiczność, a Zespół Pieśni i Tańca Proszawiacy zaprezentował taniec z lajkonikiem.
Podsumowując piątkowe wydarzenie, podkreślono, że proszowicka gwara jest skarbem regionalnej tradycji, który powinien być przekazywany z pokolenia na pokolenie jako element folkloru ludowej mowy.

Delegacja z Gminy i Miasta Proszowice, na czele z Burmistrzem Grzegorzem Cichym, odwiedziła dyrektora Zamku Królewskiego na Wawelu, profesora dr hab. Jana Ostrowskiego. Spotkanie, które odbyło się 16 lutego, dotyczyło wstępnych ustaleń dotyczących przebiegu uroczystości z okazji 660. rocznicy nadania praw miejskich Proszowicom.
Była to druga wizyta mająca na celu przygotowanie jubileuszu. Wcześniej burmistrz i delegacja spotkali się z proboszczem parafii archikatedralnej na Wawelu, księdzem prałatem Zdzisławem Sochackim.
Lokacja miasta Proszowice miała miejsce z inicjatywy króla Kazimierza Wielkiego w 1358 roku. Król nadał Proszowicom prawo miejskie na prawie niemieckim, zapewniając mieszkańcom swobodę posiadania ról, ogrodów i pastwisk w granicach miasta, a także prawo do połowu ryb w rzece Szreniawie.
Wyznaczenie targu miejskiego oraz poddanie mieszczan władzy administracyjnej i sądowej wójta i ławników miało kluczowe znaczenie dla rozwoju gospodarczego, samorządowego i kulturalnego miasta.

Z okazji obchodów jubileuszu 660. rocznicy nadania praw miejskich, władze Gminy i Miasta Proszowice zamówiły uroczystą Mszę Świętą. Msza odbędzie się 23 czerwca 2018 roku o godzinie 17:30 w katedrze. Zbiórka uczestników zaplanowana jest na godzinę 17:00 na placu przed katedrą.
W podproszowickim Ostrowie, w ogrodzie Barbary i Andrzeja Olendrów, odbyły się Małopolskie Dni Lawendy. Wydarzenie to, trwające około miesiąca, przyciągnęło turystów, oferując liczne atrakcje.
Wśród atrakcji znalazły się wieczorne spacery z pochodniami, degustacje potraw przygotowanych przez Koło Gospodyń Wiejskich, a także warsztaty plastyczne i fotograficzne. Główną atrakcją były malownicze krajobrazy, przypominające Prowansję.
Odwiedzający docenili przemyślane ułożenie ścieżek i możliwość znalezienia idealnych miejsc do zdjęć, nawet przy dużej liczbie gości. Mimo weekendowego ochłodzenia i przelotnych opadów deszczu, ogród cieszył się dużą popularnością.
Burmistrz Proszowic, Grzegorz Cichy, podkreślił, że lawendowy ogród stał się największą atrakcją turystyczną gminy, przyciągając tysiące osób i zyskując rozgłos w mediach.
Dni Lawendy zbiegły się z obchodami 660. rocznicy lokacji Proszowic. W ramach tych obchodów, w Katedrze Wawelskiej odprawiono uroczystą mszę, na którą trafił również kosz z ostrowską lawendą.

Wspomnienia dotyczące Proszowic z lat 50. i 60. XX wieku koncentrują się na stopniowej elektryfikacji miasta i codziennych wyzwaniach związanych z dostępem do energii.
W okresie powojennym, dostęp do energii elektrycznej w Proszowicach był ograniczony. Głównym źródłem oświetlenia była nafta. Transport nafty, często w beczkach pozostałych po wojskach niemieckich, odbywał się przy użyciu specjalnie przystosowanych wozów konnych.
Nafta znikała ze sklepów szybko, zaspokajając potrzeby mieszkańców Proszowic i okolicznych miejscowości. Lampy naftowe wymagały starannej obsługi: uzupełniania paliwa, podkręcania i wymiany knotów, a także codziennego czyszczenia szklanych kloszy, aby zapobiec zadymieniu i pęknięciu.

Miasto posiadało ograniczoną liczbę punktów oświetleniowych, głównie na rynku i głównych ulicach. Potencjalnymi odbiorcami prądu były magistrat, kościół, apteka oraz niektóre warsztaty.
Pierwsza linia zasilająca Proszowice z podstacji w Słomnikach została wybudowana w latach 1948-1949. Wraz z budową transformatora i sieci dystrybucyjnej, rozpoczęto przyłączanie domów do sieci elektrycznej, co stopniowo ograniczało zapotrzebowanie na naftę.
Dostęp do prądu był początkowo ograniczony i wymagał interwencji elektryka w przypadku awarii. Budowa nowoczesnej podstacji i rozdzielni przy ulicy Wiślanej była kolejnym krokiem w kierunku zapewnienia ciągłości dostaw energii.
Podłączenie domu do prądu było znaczącym wydarzeniem, wprowadzając nowe możliwości i zmieniając codzienność mieszkańców. Instalacja obejmowała montaż masztu z izolatorami, licznika, wyłączników i gniazdek.

Kolejnym ważnym wydarzeniem było podłączenie do domu głośnika radiowego, popularnie nazywanego "kołchoźnikiem". Umożliwiał on słuchanie muzyki, słuchowisk i prognoz pogody.
Nagłośnienie zainstalowane na słupach w Dużym Rynku gromadziło kibiców podczas transmisji meczów i relacji radiowych z Wyścigu Pokoju. Sieć radiofonii kablowej, choć oparta na lokalnych rozwiązaniach, pełniła podobne funkcje propagandowe i informacyjne jak współczesne systemy.

Miasto Proszowice ogłosiło konkurs na projekt logo upamiętniające 660. rocznicę nadania praw miejskich. Celem konkursu jest wyłonienie projektu, który będzie identyfikowalny z miastem, oryginalny, nowoczesny i estetyczny, a także funkcjonalny marketingowo i informacyjnie.
Nagrodą w konkursie jest kwota 660,00 zł brutto. Udział w konkursie jest otwarty dla każdego, wymagana jest kreatywność i pomysłowość. Osoby niepełnoletnie muszą przedstawić pisemną zgodę rodzica lub opiekuna prawnego.
Logo będzie wykorzystywane na wszystkich materiałach promocyjnych związanych z jubileuszem miasta, podczas wydarzeń kulturalnych, sportowych i konferencji. Ważne jest, aby projekt miał charakter uniwersalny i dobrze prezentował się na różnych nośnikach.
tags: #proszowice #jubileusz #660 #rocznicy #lokacji #miasta

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.