Tradycyjne spotkanie opłatkowe parlamentarzystów, odbywające się w holu głównym Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi ważny element grudniowych wydarzeń w polskim parlamencie. W 2023 roku, jak co roku, spotkanie to zgromadziło przedstawicieli różnych środowisk politycznych i religijnych, wywołując jednocześnie dyskusje na temat roli religii w przestrzeni publicznej.
Tegoroczne spotkanie opłatkowe w Sejmie RP otworzyli jego gospodarze: Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Marszałek Czarzasty w swoim wystąpieniu nawiązał do historycznych kontekstów, podkreślając symboliczne znaczenie miejsca, w którym odbywa się to wydarzenie. Zwracając się do zebranych, życzył obecności pokoju, zdrowia oraz spokoju przy świątecznym stole, a także zachęcił do bliskości z najbliższymi.
Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła symboliczny wymiar opłatka jako znaku bliskości i wzajemnej życzliwości. Jej słowa skierowane do zebranych zachęcały do spojrzenia na drugiego człowieka z otwartym sercem.

Życzenia w imieniu Polskiej Rady Ekumenicznej złożył Biskup Jerzy Samiec z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Nawiązując do najważniejszego przykazania miłości, skierował do polityków refleksję na temat braku miłości w ich pracy, pomimo doceniania wielości zadań, które na nich spoczywają.
Podobne stanowisko przedstawił ks. Andrzej Lewczak, reprezentujący prawosławnego metropolitę Sawę. Podkreślił on, że misją parlamentarzystów jest służba obywatelom, która wymaga poszukiwania porozumienia. Przywołując słowa z Pisma Świętego, zaznaczył wagę wspólnego działania.
Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podziękował posłom i senatorom za ich pracę, stając w ich obronie wobec często spotykanej społecznej krytyki. Wyznał, że odczuwa potrzebę podziękowania za ich trud, często naznaczony osądem i krytyką. Jako obywatel i Polak, abp Galbas życzył parlamentarzystom przede wszystkim współpracy, podkreślając jej Bożonarodzeniowy charakter i trwałość dobra, które się z niej rodzi. Uczył, że współpraca pozwala uniknąć koncentracji na sobie jako autorach, co jest kluczowe dla budowania trwałych relacji i wspólnych dzieł.

Spotkanie opłatkowe w Sejmie wywołało dyskusję wśród posłów deklarujących się jako niewierzący lub opowiadających się za świeckością państwa. Wielu z nich, którzy podczas ślubowania nie stosowali formuły "Tak mi dopomóż Bóg", zadeklarowało brak zainteresowania udziałem w wydarzeniu o charakterze religijnym, podkreślając, że Sejm powinien być miejscem świeckim.
Nie wszyscy posłowie podzielali te stanowiska. Barbara Dolniak (KO), która w poprzedniej kadencji pełniła funkcję wicemarszałka Sejmu, nie podjęła jeszcze decyzji. Zaznaczyła, że w minionej kadencji uczestnictwo w spotkaniach opłatkowych należało do jej obowiązków, jednak obecnie sytuacja jest inna. Wskazała, że dzielenie się opłatkiem to dzielenie się z ludźmi otwartymi na porozumienie, a obecna rzeczywistość polityczna nie zawsze temu sprzyja.
Joanna Senyszyn (Lewica) również nie podjęła ostatecznej decyzji, deklarując ewentualny udział w spotkaniu jako wydarzeniu towarzyskim, ale bez łamania się opłatkiem. Zapytana o życzenia dla posłów PiS, wyraziła nadzieję, że "wreszcie się opamiętają, będą postępowali zgodnie z zasadami wiary, którą rzekomo wyznają, będą zachowywali się uczciwie i pracowali dla dobra Polski".
Z drugiej strony, część posłów postrzega spotkanie opłatkowe jako ważną tradycję i element integracji. Tomasz Trela (SLD), wiceszef klubu Lewicy, zapowiedział swój udział, uznając to za dobrą tradycję polskiego parlamentu. Podkreślił, że choć jest wierzący, ale niepraktykujący, nie ma problemu z podtrzymywaniem tradycji świątecznych, traktując je jako obyczaj, a nie bezpośrednie połączenie z wiarą.
Podobne zdanie wyraził poseł Lewicy Dariusz Wieczorek z SLD, który zadeklarował swój udział, podkreślając potrzebę godzenia się, a nie dzielenia. Poseł KO Franciszek Sterczewski również zapowiedział swoje uczestnictwo, traktując takie spotkania jako wydarzenie integracyjne i element polskiej tradycji kulturowej.
Przeciwnikiem organizowania spotkań opłatkowych w Sejmie jest ks. prof. Andrzej Kobyliński. Jego zdaniem, w obecnym klimacie "wojny politycznej", takie wydarzenie szkodzi religii, staje się pustym obrzędem, pozbawionym religijnej mocy i powagi. Ks. Kobyliński uważa, że opłatek w Sejmie nie ma nic wspólnego z wiarą i moralnością, a jego obecna forma nie przyczynia się do zmniejszenia poziomu agresji i nienawiści. Duchowny postuluje zawieszenie takich spotkań na kilka najbliższych lat, do czasu ustabilizowania sytuacji politycznej, twierdząc, że w klimacie brutalnej walki o władzę i pieniądze, spotkania te tracą sens.

Jak co roku, budynek Sejmu ozdobiły żywe choinki. Dwa naturalne drzewa, większe przy schodach i mniejsze na antresoli, zostały ustawione w holu głównym. Ich przystrojenie bombkami i światłami stanowiło niemałe przedsięwzięcie logistyczne, wymagające zachowania środków bezpieczeństwa.
Przedstawiciele parlamentu, niezależnie od osobistych przekonań, mogli poczuć świąteczną atmosferę, która towarzyszyła tradycyjnemu spotkaniu opłatkowemu.
tags: #oplatek #w #sejmie #bez

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.