Każdy kraj posiada swoje unikalne zwyczaje, obyczaje i prawa. Niektóre z nich mogą być niezwykle zaskakujące, zwłaszcza dla turystów, którzy po raz pierwszy stykają się z daną kulturą. Zachowanie Europejczyka w Japonii może wywołać skandal, a tamtejsze zwyczaje mogą wprawić w osłupienie turystę z naszego kontynentu.
Przed każdą podróżą do nowego kraju kluczowe jest odpowiednie przygotowanie, wykraczające poza samo pakowanie rzeczy osobistych. Poszanowanie innych kultur i obyczajów powinno stanowić nieodłączny element każdej podróży. Niestosowanie się do zasad może skutkować nieprzyjemnym spojrzeniem, kłótnią, a nawet karą finansową czy aresztem.

Niemcy słyną ze swojej dokładności i dbałości o detale. Dotyczy to również składania życzeń urodzinowych bliskim. Jeśli złożymy życzenia mieszkańcowi Niemiec dzień przed jego urodzinami, może on uznać, że życzymy mu nieszczęścia, a nawet śmierci. Według niemieckiego przesądu, gratulacje urodzinowe można składać jedynie w dniu, w którym wypada święto solenizanta. Przedwczesne życzenia są zakazane obyczajem.
Jeśli chcemy podarować komuś prezent przed terminem, należy wyraźnie zaznaczyć, aby obdarowany otworzył paczkę dopiero w dniu urodzin!
Włosi bywają bardzo wrażliwi, a swoją kulturę i dziedzictwo, zwłaszcza kulinarne, traktują z ogromnym szacunkiem. Nieprzestrzeganie kluczowych zasad włoskiej obyczajowości może skutkować nieprzyjemnym spojrzeniem. O czym należy pamiętać podczas urlopu we Włoszech?
Japończycy są powszechnie uważani za jeden z najbardziej uprzejmych narodów na świecie. Wiele zachowań, które Europejczycy uznają za naturalne, w Japonii może być postrzegane jako bardzo niegrzeczne.
Pierwszym zaskakującym doświadczeniem w Tokio może być przejażdżka metrem. Japończycy w komunikacji miejskiej zachowują się praktycznie bezgłośnie. Rozmawianie przez telefon jest traktowane jako obraza dla współpasażerów.

Kłopotliwe dla Europejczyka mogą okazać się zasady podczas spacerowania po mieście. W trakcie pobytu w Japonii należy pamiętać, żeby nie jeść na ulicy kanapek czy batonów. Spożywanie posiłków wśród innych przechodniów jest niemile widziane, podobnie jak wydmuchiwanie nosa. Przeziębienia w Japonii bywają uciążliwe, a aby użyć chusteczki, trzeba znaleźć ustronne miejsce.
Co ciekawe, w Japonii można cieszyć się siorbaniem podczas jedzenia obiadu. Dźwięczne wciąganie makaronu z zupy jest wyrazem uznania dla osoby, która przygotowała posiłek.
W Singapurze obowiązuje prawo oparte na wielu dyskusyjnych zakazach. Nie można tam żuć gumy ani przytulać się na ulicy. Zabronione jest również przypadkowe podłączenie się do niezabezpieczonej sieci Wi-Fi bez zgody właściciela, co może zostać uznane za czyn hakerski.
W tym kraju zakazane jest palenie w miejscach publicznych, jedzenie i picie w komunikacji miejskiej oraz plucie na chodnik. Wyraźnie zaznaczone są zakazy dotyczące śmiecenia na ulicy, niszczenia przestrzeni ogólnodostępnej czy oddawania moczu w miejscu publicznym. Niezastosowanie się do krajowych zasad może wiązać się z bardzo wysokimi mandatami, a nawet chłostą lub karą więzienia, co może zepsuć urlop.
Wyjeżdżając za granicę, warto pamiętać o odpowiedniej gestykulacji. Niektóre znaki wykonywane dłońmi mogą oznaczać dla osoby z innego kraju coś zupełnie odwrotnego od tego, co chcemy przekazać.
1 kwietnia znany jest przede wszystkim jako Prima Aprilis - święto żartów, obchodzone w wielu krajach świata. Tego dnia opowiada się zmyślone historie i celowo wprowadza innych w błąd - oczywiście dla zabawy. Żarty nie powinny nikogo urazić ani być niebezpieczne.
Najpopularniejsza teoria mówi, że początki sięgają starożytnego Rzymu i święta Cerialiów, obchodzonego na cześć bogini Ceres, które przypadało na początek kwietnia. W tym czasie dozwolone było robienie innym żartów, co może być pierwowzorem dzisiejszych tradycji. Inna teoria wiąże Prima Aprilis z reformą kalendarza we Francji, która miała miejsce w XVI wieku. W 1564 roku król Karol IX przeniósł początek roku z 1 kwietnia na 1 stycznia. Ci, którzy wciąż świętowali nowy rok na początku kwietnia, byli obiektem żartów i nazywano ich „kwietniowymi głupcami”.
W różnych krajach ten dzień ma swoje specyficzne tradycje:
Do Polski primaaprilisowe zwyczaje dotarły w XVI wieku, prawdopodobnie z Niemiec. Od tego czasu 1 kwietnia stał się dniem, w którym opowiada się zmyślone historie i robi różnego rodzaju dowcipy. Już w XVII wieku niektórzy uważali Prima Aprilis za przestarzałe zwyczaje, ale mimo to tradycja ta przetrwała.
Jeden z ciekawszych historycznych przypadków związanych z 1 kwietnia dotyczy podpisania sojuszu antytureckiego między cesarzem Leopoldem I Habsburgiem i królem Janem III Sobieskim. Sojusz podpisano 1 kwietnia 1683 roku, ale aby uniknąć skojarzeń z Prima Aprilis i żartami, dokument antydatowano na 31 marca.
Jeden ze słynniejszych primaaprilisowych żartów zrobiło radio BBC, które 1 kwietnia 1980 roku ogłosiło, że tarcza zegara Big Ben będzie wkrótce zamieniona na cyfrową, a pierwsza osoba, która się zgłosi, będzie mogła wygrać wskazówki historycznego zegara. Kilka lat wcześniej ogłoszono, że dokładnie 1 kwietnia o godzinie 9:47 koniunkcja Jowisza i Plutona wpłynie na ziemską grawitację, powodując uczucie lekkości. Wielu słuchaczy radia zapewniało później, że naprawdę w tym momencie czuli się lżejsi.
W 1957 roku BBC wyemitowało reportaż o obfitych zbiorach spaghetti w Szwajcarii. Widzowie dzwonili później, pytając, jak mogą wyhodować własne „drzewo spaghetti”. We Francji, w roku 1986, jedna z gazet poinformowała, że wieża Eiffla zostanie rozebrana i przeniesiona do Disneylandu w Paryżu. Wiadomość wywołała wielkie poruszenie, a wiele osób dzwoniło do redakcji, aby potwierdzić tę informację.
Z nowszych żartów, całkiem udany był ten, który ponownie przygotowała stacja BBC. 1 kwietnia 2008 roku telewizja wyemitowała film pokazujący stado pingwinów lecących na zimę do Ameryki Południowej. Ludzie byli zachwyceni latającymi pingwinami, dopóki nie dowiedzieli się, że to żart przygotowany przy pomocy efektów specjalnych.

tags: #najglupsze #zwyczaje #swiata

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.