Dziecięca Pastoralka: Pełny Tekst i Fascynujące Wyjaśnienie Tradycji Kolędowania - Niebanalne Prezenty

Dziecięca Pastoralka: Tekst i Wyjaśnienie Tradycji Kolędowania

Święta Bożego Narodzenia przez wieki zwano w Polsce Godami. Słowo to, o prasłowiańskim rodowodzie (pierwotne znaczenie: czas, pora, rok), oznaczało w tym kontekście zarówno sam dzień Bożego Narodzenia, jak i czas świąteczny aż do Trzech Króli; także czas uroczysty, godny świętowania.

Polska tradycja Godów niezmiennie związana jest z pieśniami o Bożym Narodzeniu - kolędami, których w ciągu ostatnich wieków powstało w Polsce prawdopodobnie do 10 tysięcy. Tylko stosunkowo nieliczną część zanotowano (ok. 2.000); wiele zapisów zapewne także nie przetrwało do naszych czasów. Notowane pierwotnie w rękopisach klasztornych, drukowane były w postaci podręcznych zbiorów pieśni - tzw. Kantyczkach (od łacińskiego „cantica” - pieśń religijna).

Polskie kolędy - zapamiętane i przeżywane chyba przez wszystkich: „Wśród nocnej ciszy”, „Anioł pasterzom mówił”, „Przybieżeli do Betlejem”, „Bóg się rodzi”, „Jezus malusieńki” - kreują przekonanie o wyjątkowej, unikalnej wśród innych kultur urodzie polskiej kolędy. Jak głosił Adam Mickiewicz w paryskich wykładach z literatury słowiańskiej: „Nie wiem, czy jaki inny kraj może się pochlubić zbiorem podobnym do tego, który posiada Polska… Mówię o zbiorze »Kantyczek«… Uczucia w nich wypowiedziane, uczucia macierzyńskie, gorliwej czci dla Najświętszej Panny i dla Boskiego Dzieciątka są tak delikatne i święte. Trudno by znaleźć w jakiejkolwiek innej poezji wyrażenia tak czyste, o takiej słodyczy i takiej delikatności”.

Historia i Ewolucja Kolęd

Odczytywanie ważkości polskiej kolędy w historii kolędy europejskiej jest znacznie bardziej złożone. Kolędy katolickie wywodzą się z hymnów łacińskich z XII-wiecznych dramatów liturgicznych o Bożym Narodzeniu. Dramaty te, powstające we włoskich i francuskich klasztorach benedyktyńskich, odtwarzane były w kolejnych latach przy pomocy kleryków ze szkół przykatedralnych także w innych krajach. Rękopisy zawierające owe hymny przenosili mnisi benedyktyńscy odwiedzający klasztory swej tradycji zakonnej, między innymi w Czechach czy Polsce.

Warto wiedzieć, że w całej łacińskiej Europie kolędy wykonywano także w lokalnych językach narodowych. Szczególnie dobrym przykładem takich wędrówek i przemian może być łacińska kolęda „Largum vesper”, która poprzez XIII-wieczną wersję czeską została zapisana w krakowskim rękopisie z 1424 roku jako „Szczodry wieczór”, stając się najstarszą znaną kolędą w języku polskim. Pieśń ta niezadługo potem pojawiła się w rękopisach na Wołyniu jako „Szczedrij weczir”. W XIX wieku wykonywano niekiedy kolędy z pierwszej połowy XVI wieku: „Z Bożego Narodzenia anieli się weselą” oraz „Chwalmy wszyscy Zbawiciela”. Te pieśni, powstałe we Włoszech w wersji łacińskiej, do Polski dotarły tradycyjną dla ówczesnych kolęd drogą poprzez Czechy (łącznie przyswoiliśmy w ten sposób ok. 30 kolęd). Jest wśród nich także najstarsza polska kolęda „Zdrow bądź krolu Anielski” z 1424 roku.

Kolędy w średniowiecznej i renesansowej Europie powstawały nie tylko w klasztorach czy na dworach królewskich; wielu autorów wywodziło się z kręgów mieszczańskich i plebejskich. Podobnie było i w Polsce. Autorami tekstów kolęd byli nie tylko ówcześni pisarze i poeci (z Janem Kochanowskim na czele), ale także zazwyczaj anonimowi duchowni, organiści, bakałarze szkół parafialnych, żacy, wreszcie wędrowni muzykanci i poeci wiejscy.

Kontrafaktura i Melodie Kolęd

Częstokroć do gotowego tekstu kolędy dobierano melodię już znaną - stąd wiele różnych kolęd posiada wspólne melodie (czasem jakże różne w charakterze: „Hej w dzień narodzenia Syna jedynego” i „Mości Gospodarzu”). Taka popularna od XVII wieku praktyka (zwana kontrafakturą) polegała na wykorzystywaniu nie tylko znanej wówczas muzyki kościelnej (hymny, pieśni chorałowe), ale także melodii świeckich (dworskich, ludowych, niejednokrotnie tanecznych).

Z tej to przyczyny tak wiele polskich kolęd kościelnych wykorzystuje wcześniejsze melodie polonezów dworskich: „W żłobie leży” i „Przystąpmy do szopy”. Teksty kolęd łączono z tanecznymi melodiami mazurów („Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły”, „Hej w dzień narodzenia Syna jedynego” i ten sam mazur w świeckiej kolędzie życzącej „Mości Gospodarzu”), kujawiaków („Jezus malusieńki”, „Żeńże wołki, żeń”), kołysanek, a nawet menueta - „Na kopie siana leżałem z rana” (menuet pierwotnie był francuskim tańcem ludowym; od XVII wieku popularny na terenie całej Europy).

Szczególną perełką jest zachowana w kantyczce ks. Mioduszewskiego, datowana na II połowę XVIII wieku, pastorałka „Anioł Pański otoczony światłością dokoła” - z melodią popularnego w Polsce w 2. połowie XVIII wieku tanecznego mazurka, którą później, w 1797 roku, połączono we Włoszech w Legionie Polskim gen. Dąbrowskiego z wierszem napisanym przez Józefa Wybickiego „Jeszcze Polska nie umarła, póki my żyjemy”.

Ilustracja przedstawiająca średniowieczne manuskrypty z zapisanymi kolędami.

Dramaty Liturgiczne i Jasełka

Od XVI wieku w Polsce coraz częściej wystawiano widowiska o Bożym Narodzeniu. W kręgu kultury elitarnej wywodziły się one od XII-wiecznych dramatów liturgicznych, powstających w klasztorach benedyktyńskich (m.in. Monte Cassino) jako udramatyzowane recytacje proroctw Daniela, Izajasza, Balaama, tekstów staro- i nowotestamentowych. W kręgu kultury plebejskiej tradycję tę zapoczątkował św. Franciszek z Asyżu, który w 1223 roku ustawił w wigilijną (staropolskie: „przedświęcie”) noc Bożego Narodzenia na leśnej polanie żłób (staropolskie: jasło - stąd jasełka), by wraz z współbraćmi adorować Dzieciątko Jezus.

Z obydwu tradycji: benedyktyńskiej i franciszkańskiej wywiodła się w Polsce praktyka przedstawiania widowisk o Bożym Narodzeniu, które stopniowo od XV wieku (pierwsza relacja - królewskiego dworzanina Kallimacha) zaczęły przeradzać się w znane nam z wieków późniejszych misteria religijne, szopki, jasełka. Widowiska wykonywane przez świeckich zazwyczaj miały charakter improwizowany, rzadko ich przebieg zapisywano bądź drukowano. Do najstarszych wydawnictw zaliczyć można Jana Żabczyca „Symfonie anielskie” z 1630 roku (zawierające m.in. teksty 36 kolęd pasterskich) oraz z połowy XVI wieku.

Pastorałki - Charakterystyka i Geneza

Staropolscy autorzy kolęd, podobnie jak większość artystów tworzących wówczas „ad maiorem Dei gloriam” (łac. „na większą chwałę Bożą”), zazwyczaj nie podpisywali swoich utworów. Dziś możemy jedynie snuć domysły, kim byli i z jakich środowisk się wywodzili. Twórcami kolęd byli przede wszystkim księża, mnisi, bakałarze, żacy, organiści i bezimienni poeci ludowi.

Pastorałki, znane i lubiane w Polsce od wieku XVII, są one tworem środowisk przykościelnych i stanowią rezultat zabiegów katechizacyjnych Kościoła katolickiego. Pastorałki, wbrew panującej powszechnie opinii, nie są ludowe ani genetycznie, ani stylistycznie, należą do kultury popularnej (poprzedniczki kultury masowej). Powstanie pastorałek wiązać można z dworską modą na sielanki, typową dla XVII wieku, który był złotym wiekiem dla kolędy polskiej.

Nieludowa geneza pastorałek nie znaczy, że nie funkcjonują one w środowisku ludowym. W drukowanych w Polsce kolędach od XVII wieku pojawiają się obficie wątki ludowe. W ich treści spotykamy oprócz treści z Biblii (oraz niezatwierdzonych przez Kościół tzw. Ewangelii apokryficznych) - także polskie realia wędrówki pasterzy do Małego Jezusa: w grubych butach i kożuchach, przez zasypane śniegiem pola idą z darami pasterze „do Betlejemu”, by Nowonarodzonemu pokłon złożyć. Kolędy o takich treściach, pełne humoru, często gwarowe, zazwyczaj z melodiami zapożyczonymi z tańców ludowych, nazwano pastorałkami.

Pastorałki śpiewano wyłącznie w domach (stąd druga ich nazwa: kolędy domowe), nie zaś w kościołach. Pastorałki śpiewali także przychodzący do domów kolędnicy: z Gwiazdą, herodami czy przenośną kukiełkową szopką; część dawnych pastorałek (nawet kilkudziesięciozwrotkowych) to śpiewane ludowe scenariusze do tychże kukiełkowych przedstawień.

Grafika przedstawiająca tradycyjnych polskich kolędników z szopką.

Rozróżnienie na Kolędy i Pastorałki

Ostatecznego dla polskiej tradycji rozróżnienia na kolędy i pastorałki dokonał ksiądz Michał Marcin Mioduszewski (1787-1868), autor największego zbioru kolęd polskich, które przez wiele lat zbierał zarówno w bibliotekach kościelnych i klasztornych, jak i we współczesnej sobie żywej tradycji: kościelnej i świeckiej (w tym ludowej).

Pasterze witają zatem Jezusa i jego rodziców, oddają Bogu pokłon i składają mu swe skromne dary (uwagę zwraca tu motyw pierwszeństwa ubogich pastuszków przed bogatymi królami), śpiewają, grają i tańczą pragnąc rozweselić płaczące Dzieciątko.

Cechą charakterystyczną kolęd polskich, a ludowych w szczególności, jest serdeczna poufałość wobec Jezusa, który choć jest Bogiem, to urodził się „maluśki jako kawałek smycka” - jak w góralskiej pastorałce. „My, Polacy, śpiewając swoje kolędy, cieszymy się tylko i radujemy z Narodzenia Bożego, a poufalimy się z Bożą Dzieciną i Jego świętą Matuchną i Józefem starym.

Ozdobą i ponętą, którą się odznaczają nasze kolędy i pastorałki jest także ich swojskość, ich barwa narodowa. Kolędy opiewają narodzenie Zbawcy w Betlejem, ale to Betlejem stoi na ziemi naszej, polskiej, w tym Betlejem roi się od naszych Maćków, Stachów i Wojtków.

Co się tyczy melodyj poszczególnych kolęd - to również i one są przepiękne i wyrazem duszy narodu: wszystkie są wesołe, ale także równocześnie i smętne. Smętność ich nie jest jednak taką, jaka powstaje w duszy człowieka po czemś utraconem, ale jest raczej wyrazem tęsknoty za dobrem, do którego dążymy i z którem pragniemy się połączyć. Jest w nich wesołość w smętności.

Współczesne Obchody i Zachęcanie Dzieci

Do tych tradycji nawiązuje Wigilia Chłopska organizowana na Suwalszczyźnie od 24 lat - najpierw przez Wojewódzki Dom Kultury, potem przez Regionalny Ośrodek Kultury i Sztuki, a ostatnio przez Starostwo Powiatowe. Na Wigilii Chłopskiej spotykają się zespoły folklorystyczne z Suwalszczyzny.

Kolędy i pastorałki to pieśni nawiązujące do tajemnicy Bożego Narodzenia. Zwyczaj kolędowania jest wszystkim znany i w wielu rodzinach pielęgnowany. Po wieczerzy wigilijnej, a przed wyjściem na pasterkę, zwykło się w gronie rodzinnym śpiewać kolędy o narodzeniu Jezusa.

Tradycję kolędowania warto pielęgnować i zachęcać do brania w nim udziału także najmłodszych członków rodziny. Pamiętajmy, że naukę kolęd należy rozpocząć odpowiednio wcześnie i potraktować ją jako zabawę, a nie przymus. Nie namawiajmy też na siłę dzieci do „dawania występów” przed całą rodziną, gdyż to może je skutecznie zniechęcić do praktykowania tego zwyczaju.

Jeśli nasze maluchy dopiero rozpoczynają przygodę z kolędowaniem, wówczas warto wybierać do nauki proste i bardziej skoczne melodie, które będą łatwiejsze do zapamiętania i przyswojenia. Pastorałki to także chętnie śpiewane utwory w czasie świątecznym. Różnią się one od kolęd tym, że w ich tekstach przewija się mniej wątków religijnych, a za to pojawia się więcej nawiązań do życia codziennego.

Film edukacyjny - zagadki dla dzieci. Boże Narodzenie – tradycje, zwyczaje i symbole. Kolędy.

Najpopularniejsze Polskie Kolędy i Pastorałki

Kolędy i pastorałki to serce polskiej tradycji świątecznej, które budzi w nas ducha Bożego Narodzenia. Oto niektóre z najpopularniejszych utworów:

  • Cicha noc: Bez wątpienia jedna z najbardziej znanych kolęd na świecie. Powstała w 1818 roku w austriackiej wiosce Oberndorf, gdzie ksiądz Joseph Mohr napisał tekst, a Franz Xaver Gruber skomponował melodię. Jest symbolem pokoju, nadziei i miłości.
  • Gdy śliczna Panna: Jedna z najpiękniejszych polskich kolęd, która opisuje scenę narodzin Jezusa w stajence. Tekst tej kolędy jest pełen głębokiego uczucia i oddania Matce Boskiej.
  • Bóg się rodzi: Jedna z najstarszych polskich kolęd, której początki sięgają XVII wieku. Emanuje głęboką wiarą i pokorą w obliczu narodzin Syna Bożego.
  • Lulajże Jezuniu: Pastorałka opisująca Matkę Boską ukrywającą Dzieciątko Jezus przed żołnierzami Heroda. Często wykonywana podczas kolędowania, przywołuje obraz troskliwej matki.
  • Pójdźmy wszyscy do stajenki: Kolęda, która przywodzi na myśl radosny moment narodzin Jezusa. Jej energetyczna melodia i radosne słowa sprawiają, że jest to jedna z ulubionych kolęd zarówno dorosłych, jak i dzieci.
  • W żłobie leży: Jedna z najbardziej znanych kolęd opisujących urok narodzin Jezusa. Jej pełen nastroju tekst i delikatna melodia przypominają dzwony bijące w ciszy nocy.
  • Przybieżeli do Betlejem: Kolęda, która opisuje przybycie Trzech Króli do stajenki, by oddać hołd nowonarodzonemu Jezusowi.
  • Gdy się Chrystus rodzi: Jedna z najbardziej popularnych polskich kolęd, której tekst jest pełen radości i nadziei.
  • Jezus malusieńki: Pastorałka, która opisuje urok narodzin Jezusa. Jej słowa i melodia są pełne ciepła i uczucia.
  • Do szopy, hej pasterze: Kolęda, która opisuje przybycie pasterzy do stajenki w Betlejem. Jest to radosna pieśń, która budzi w nas radość i nadzieję.

Kolędy i pastorałki rok w rok rozbrzmiewają w radiu, sklepach i naszych słuchawkach już od końca listopada do nawet końca lutego. Jesteśmy z nimi osłuchani od dzieciństwa. Uczymy się ich w przedszkolach i szkołach. I właśnie ze względu na to, jak ważne miejsce zajmują w naszej kulturze, kolędy warte są tego, aby im się przyglądać z różnych perspektyw.

Perspektywa Antropologiczna i Emocjonalna

Z perspektywy antropologicznej, teksty kolęd i pastorałek są nośnikami głębokich przekonań, doświadczeń, wiedzy i norm kulturowych. Nie są tylko pieśniami, ale także elementami kształtującymi naszą wizję świata.

Analiza tekstów kolęd i pastorałek ujawnia bogactwo ludzkich doświadczeń, w tym również tych związanych z rodzicielstwem. Wiele pastorałek zawiera wątki dotyczące trudów i radości związanych z opieką nad dzieckiem, co stanowi uniwersalny aspekt ludzkiego życia.

Często pojawiającym się motywem są kołysanki. Z perspektywy antropologicznej oraz muzykoterapeutycznej, kołysanki pomagają nawiązywać więź między rodzicem a dzieckiem, stymulują rozwój mowy, ułatwiają regulowanie poziomu napięcia oraz tworzą przestrzeń do bezpiecznego wyrażania emocji - nie tylko tych przyjemnych, ale także rodzicielskiej złości i zmęczenia.

W tekstach kolęd pojawia się również wątek laktogodzin (czasu spędzonego z dzieckiem przy piersi), co ukazuje uniwersalne doświadczenia matek. Wzmianki o tym znajdujemy np. w „Mroźnej ciszy” czy „Luli laj, śpij maleńki”. Kolędy takie jak „Witaj Jezu ukochany” czy „Ach witajże, pożądana” opisują karmienie piersią i matczyne czułości.

Wiele kolęd śpiewanych przez samą Marię (lub bezpośrednio ją cytujących), na czele z „Gdy śliczna Panna”, ukazuje matczyną miłość i radość, ale także wyzwania związane z usypianiem dziecka. W „Lulajże Jezuniu” refren „A ty go, matulu, w płaczu utulaj” sugeruje trudności, z jakimi mierzyła się Maria, próbując uspokoić Dzieciątko.

Kolęda „Kołysanka Maryi Panny” ukazuje scenę, w której Maria nuci pieśń rzewną, a jej słowa podkreślają, że mimo ubóstwa stajenki i skromnego stroju Dzieciątka, jest On Zbawcą i Królem. Ten wątek religijny, dotyczący przyszłego losu dziecka, przewija się w innych kolędach i zasługuje na osobną uwagę.

Analiza tych tekstów pozwala zrozumieć, jak głęboko zakorzenione w naszej kulturze są opowieści o narodzinach Jezusa i jak wiele ludzkich doświadczeń można w nich odnaleźć. Dla osób wierzących może to być sposób na pogłębienie refleksji religijnej, a dla innych - ciekawy wgląd w kulturowe przekazy dotyczące początków rodzicielstwa.

tags: #dziecieca #pastoralka #tekst

Popularne posty: