Z okazji 100. rocznicy powstania listopadowego w 1930 roku wybito okolicznościową i próbną monetę o nominale 5 złotych. Monety te, bite w srebrze, charakteryzowały się identycznymi motywami awersu i rewersu.
Na rewersie monetę zdobił sztandar z drzewcem zakończonym głowicą w formie orzełka. Na płacie sztandaru widniał napis: „HONOR i OJCZYZNA”, poniżej: „1830 1930 W SETNĄ ROCZNICĘ POWSTANIA”. U dołu, po obu stronach drzewca, znajdowały się inicjały projektanta WJ, a z lewej strony u dołu herb Kościesza - znak Mennicy Państwowej.
Awers monety przedstawiał godło - orła w koronie, z dwiema cyframi 5 po obu stronach orła. Poniżej widniał napis „ZŁOTYCH”, a na dole rok emisji - 1930. Na rancie wybito wklęsły napis: „SALUS REIPUBLICAE SUPREMA LEX” (pol. Bezpieczeństwo Rzeczypospolitej najwyższym prawem).
Moneta pięciozłotowa, bita w srebrze, została wprowadzona do obiegu 29 listopada 1930 roku rozporządzeniem Ministra Skarbu z dnia 14 listopada 1930 r. (Dz. U. z 1930 r. Nr 80, poz. 634) i wycofana z obiegu 30 września 1934 r. (Dz. U. z 1934 r.). Moneta próbna była również bita w brązie.
Pięciozłotówka była bita według ustroju monetarnego wprowadzonego Rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 5 listopada 1927 r. (Dz. U. z 1927 r.). Godło na monecie jest zgodne ze wzorem Godła Rzeczypospolitej Polskiej wprowadzonym 13 grudnia 1927 r. (Dz. U. z 1927 r.).

Projekt rewersu monety był wynikiem zamkniętego konkursu ogłoszonego we wrześniu 1930 roku. Początkowo, po rozstrzygnięciu konkursu, rozpoczęto bicie monety stemplem głębokim, jednak ze względu na liczne problemy techniczne proces przerwano i opracowano stemple płytkie, którymi dokończono emisję.
Pierwsze monety, te bite stemplem głębokim, są dzisiaj jednymi z najrzadszych monet II Rzeczypospolitej. Cechą charakterystyczną rysunku rewersu wybitego stemplem głębokim są cieńsze kreseczki przy obrzeżu monety, z jedną z kreseczek wypadającą dokładnie w środku korony orzełka będącego głowicą sztandaru. Nakład tej odmiany szacowany jest na około 1000 sztuk.
Istnieją wersje lustrzane dla obydwu odmian.
W 1930 roku, oprócz monet, wydano również serię znaczków pocztowych upamiętniających 100. rocznicę powstania listopadowego. Znaczki te charakteryzowały się symbolicznym przedstawieniem piechoty w różnych kolorach i nominałach.
Przykładowe znaczki z tej serii to:

Stosunek papiestwa do powstania listopadowego był złożony i uzależniony od wpływów zaborców - Rosji i Austrii - w Watykanie. 9 czerwca 1832 roku papież Grzegorz XVI ogłosił encyklikę „Cum primum” o posłuszeństwie władzy cywilnej, która potępiała polski zryw niepodległościowy.
W zamierzeniu papieża encyklika miała mieć charakter teologiczny, a nie polityczny. Papież dowodził w niej m.in. konieczności posłuszeństwa wobec prawowitych władców, argumentując, że władza monarsza pochodzi od Boga.
Informacja o wybuchu „strasznej rewolucji” w Polsce dotarła do Watykanu 5 grudnia 1830 roku za sprawą nuncjusza papieskiego w Wiedniu Hugona Spinoli. Aktywnie na rzecz potępienia powstańców działał rosyjski poseł w Rzymie Grigorij Iwanowicz Gagarin, który przekonywał papieża, że przywódcy powstania są zafascynowani jakobinizmem francuskim i jawnie antyklerykalni, a polskie duchowieństwo poparło rebelię „niezgodnie ze swym powołaniem”.
W Watykanie podejrzewano, że powstanie w Polsce było inspirowane rewolucją belgijską. Papież, ponaglany przez Gagarina, nie mógł się długo wahać, gdyż Watykan zawsze potępiał powstania przeciw prawowicie panującym władcom. Odmowa podważylaby autorytet Grzegorza XVI w Rosji i Austrii.
Rozpowszechniona w Watykanie nieprawdziwa informacja o masowym udziale polskiego duchowieństwa w powstaniu była tematem papieskiego breve „Impensa charitas”, wydanego 15 lutego 1831 roku. Już w lutym 1831 r. nuncjusz Spinola donosił, że polski bunt rychło upadnie, przesyłając do Watykanu wieści podsuwane przez urzędowe sfery wiedeńskie.

Po upadku powstania, 24 lutego 1832 roku car ogłosił statut organiczny dla Królestwa Polskiego, zastępujący konstytucję z 1815 roku. Mikołaj I dążył do ponownego, bardziej stanowczego potępienia powstania przez Watykan, widząc w nim zagrożenie dla starego porządku na kontynencie europejskim.
Projekt encykliki potępiającej polski zryw niepodległościowy opracował osobiście Grzegorz XVI 21 maja i przedłożył go posłowi Gagarinowi. Papież przestrzegał przed skutkami dalszego „nielegalnego” działania przeciw caratowi, podkreślając, że władza monarsza pochodzi od Boga, a każda próba targnięcia się na osobę panującego lub ustalony przez niego porządek jest ciężkim grzechem.
Biskup Rzymu wyraził również przekonanie, że w przypadku skruchy powstańców nie zostaną oni ukarani przez łaskawego cara za niewierność. Ogłoszenie encykliki wywołało oburzenie emigracji polskiej.
Postać Grzegorza XVI budzi skrajne opinie. Jego przeciwnicy uważają, że negatywny stosunek do powstańców wynikał z faktu, że Watykan nie przyznawał Polakom prawa do niepodległej ojczyzny. Inni argumentują, że papież nie posiadał rzetelnych informacji na temat sytuacji w Królestwie i działał pod presją Rosji i Austrii.
Według historyków, wzmacnianie władzy prawosławnego autokraty w katolickiej Polsce nie mogło być celem szczerych życzeń żadnego papieża, a szczególnie Grzegorza XVI. Jednocześnie wypowiedzenie się Watykanu na rzecz Polski nie pomogłoby sprawie polskiej, a mogłoby przynieść szkody nieobliczalne dla Kościoła.
Według jednej z interpretacji, papieska encyklika miała położyć kres polityce religijnej Rosji w Królestwie, zwłaszcza konfiskacie dóbr kościelnych i zamykaniu klasztorów. Zgoda papieża na encyklikę czerwcową była doskonałą okazją do uzyskania tej zmiany od rządu rosyjskiego.
tags: #100 #rocznica #powstania #listopadowego

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.