Turnieje rycerskie są postrzegane jako jedna z najbardziej wyrazistych i charakterystycznych tradycji średniowiecza. Ta specyficzna forma dworskiej rozrywki, mimo że była nieodłącznym elementem rycerskiej obyczajowości i prestiżu, spotykała się z krytyką ze strony Kościoła, który widział w niej bezsensowne rozlew krwi, niesłużące walce z pogaństwem i odciągające rycerzy od ich duchowych obowiązków. Jednakże, w obliczu rosnącej popularności tych widowisk, duchowieństwo musiało ustąpić.
Pozorowane walki wojowników, kojarzone przede wszystkim ze średniowiecznymi turniejami, mają swoje korzenie w starożytności. Władcy Cesarstwa Rzymskiego organizowali popisy kawaleryjskie, znane jako hippika gymnasia, mające na celu demonstrację siły i sprawności armii. Zwyczaj ten istniał także w innych krajach, a średniowieczne turnieje czerpały z niego pełnymi garściami.
Najwcześniejsze początki pozorowanych walk rycerzy giną w historii. Jeden z pierwszych turniejów miał odbyć się w 1062 lub 1066 roku w pobliżu Angers w Andegawenii, zainicjowany przez Gotfryda z Preuilly. Pod koniec XI wieku, w 1095 roku, odbył się turniej we Flandrii. Stamtąd zwyczaj ten powędrował do krajów niemieckich, gdzie pierwszy udokumentowany turniej miał miejsce w 1127 roku w Würzburgu.
W drugiej połowie XII wieku zawody rycerstwa odbywały się także w Anglii, we Włoszech i w Królestwie Jerozolimskim. W XIII stuleciu tradycja ta dotarła do pozostałych krajów Europy, w tym na ziemie polskie. W 1243 roku odbył się turniej w Lwówku Śląskim, zorganizowany przez Bolesława II Rogatkę.

Kodeks rycerski przedstawia rycerza jako szlachetnego wojaka, który stawiał na pierwszym miejscu dobro ojczyzny, władcy i słabszych. Nawet w czasie pokoju rycerz był zobowiązany do doskonalenia swoich umiejętności bitewnych, co było jedną z głównych przyczyn udziału w turniejach - chęcią doskonalenia wojennego rzemiosła. Średniowiecze nie było czasem nieustających walk, a wojownicy potrzebowali okazji do treningu.
Poza aspektem militarnym, rycerze uczestniczyli w turniejach, aby zaspokoić swoje ludzkie słabości, takie jak pragnienie zdobycia sławy. W średniowiecznej Europie panował kult rycerstwa, a lud sławił ich bohaterskie czyny. Gdy nie mogli zasłużyć się na polu bitwy, chwałę zdobywali na turniejach.
Nie można zapominać o materialnym aspekcie tych wydarzeń. Przynależność do stanu rycerskiego była kosztownym przywilejem. Posiadanie rynsztunku, konia bojowego i własnego pocztu znacząco obciążało rycerza. Wygrana w turnieju wiązała się z nagrodami (lub okupem), co pomagało utrzymać szlachecki styl życia.
Turniej rycerski był zawsze wielkim wydarzeniem na dworze, przyciągającym nie tylko mieszkańców, ale także zaproszonych gości z elit krajowych i zagranicznych. Pod względem organizacyjnym, każdy turniej był dużym przedsięwzięciem.
Funkcję mistrzów ceremonii pełnili heroldowie, urzędnicy obwieszczający ważne wydarzenia w imieniu władcy. To na nich spoczywała duża część obowiązków organizacyjnych, w tym ogłaszanie miejsca i czasu potyczek rycerskich. Przedstawicieli obcych państw i słynnych zagranicznych rycerzy zapraszano za pośrednictwem posłańców.
Pieczę nad organizacją i przebiegiem zmagań sprawował król herbowy, najważniejszy herold w państwie, podległy marszałkowi dworu. Do jego dyspozycji pozostawał zastęp heroldów niższego stopnia. Urzędnicy dworscy odpowiadali również za wybór uczestników, przedstawiając zgromadzonym rycerzy na podstawie znaków herbowych. Musieli wykazywać się biegłością w ich znajomości, a także władać kilkoma językami, ze względu na obecność cudzoziemców.
Przed wydarzeniem wyznaczano sędziów turniejowych, którymi byli rycerze nieuczestniczący w walkach. Goście zaczynali zjawiać się na kilka dni przed rozpoczęciem zmagań. Rycerze byli zobowiązani do przybycia pięć dni przed turniejem, aby potwierdzić swoje szlachectwo dokumentami lub zeznaniami świadków, a następnie dokonać przeglądu uzbrojenia. Kto dopuścił się oszustwa, był stawiany przed sądem turniejowym i mógł zostać skazany na chłostę i okryty niesławą.
Turnieje rycerskie miały różny przebieg w zależności od kraju. Na przykładzie polskiego dworu, sygnałem do rozpoczęcia był dźwięk trąb. Przed zmaganiami odbywała się uroczysta defilada, podczas której każdy mógł zobaczyć rycerza i jego herb. Następnie odbywała się msza, w której uczestniczyło całe rycerstwo.
Po uroczystym otwarciu rozpoczynała się właściwa część programu. Zgodnie z obowiązującym zwyczajem, rycerz przystępujący do zmagań musiał wyzwać przeciwnika, co można było uczynić także przed turniejem, poprzez doręczenie stępionego miecza przez herolda.

Potyczki miały różnoraki charakter. Uczestnicy walczyli pieszo i konno, parami i zespołowo. Odbywały się także pokazy sprawnościowe, takie jak walka z saracenem, czyli kukłą symbolizującą poganina.
Rycerz wybierający oręż do walki uderzał w jedną z kolorowych tarcz, gdzie każdy kolor odpowiadał innej broni. Zwyczajowo turniej rozpoczynał się gonitwą - formą walki konnej, której celem było wysadzenie przeciwnika z siodła. W takich pojedynkach używano przede wszystkim kopii, często drewnianych odpowiedników oręża bojowego, które stwarzały mniejsze ryzyko obrażeń. Jednakże, rycerze posługiwali się również prawdziwą bronią, taką jak włócznie, miecze, maczugi i pawęże. Warunkiem było, aby uzbrojenie zostało zaakceptowane przez sędziów i innych uczestników turnieju.
W krajach niemieckich dużą popularnością cieszył się buhurt, czyli konna parada rycerzy i starcia na tępą broń, znane jako kruszenie kopii. Rywalizowano na punkty, a broń była wcześniej piłowana, by łatwiej się łamała, co czyniło starcie bardziej widowiskowym.
Popularna była również gonitwa do pierścienia, polegająca na celowaniu kopią w środek pierścienia zawieszonego na sznurze, podczas jazdy na rozpędzonym rumaku. Gonitwą określano także konny pojedynek na kopie „na tępe” lub „na ostre”, którego celem było wyrzucenie przeciwnika z siodła. Przykładem takiego pojedynku był słynny pojedynek Zawiszy Czarnego z Garbowa z Janem z Aragonii.
Gonitwy mogły mieć charakter indywidualnych starć lub grupowych walk w szrankach. Specjalną odmianę stanowił tzw. wielki turniej, podczas którego ścierały się najczęściej dwie drużyny, starające się przedrzeć przez linię wroga. Było to widowisko uświetniające najważniejsze wydarzenia w życiu dworu królewskiego.
Niekiedy zdarzały się także specjalne turnieje, w czasie których odtwarzano sceny z opowieści Okrągłego Stołu, zgodnie z przygotowanym wcześniej scenariuszem, w specjalnie zaprojektowanej scenerii.
Pojedynki były zaciekłe i często kończyły się śmiercią pokonanego, bądź długotrwałymi cierpieniami w wyniku odniesionych obrażeń. Gdy pokonany przeżył, tracił na rzecz zwycięzcy swoje uzbrojenie i konia. Zdarzało się również, że musiał płacić triumfatorowi okup, którego wysokość była dostosowana do pozycji społecznej i materialnej pokonanego. Z tego względu każdy uczestnik zmagań starał się wybrać przeciwnika, na którym mógł się „najbardziej obłowić”.
Na zakończenie turnieju organizowano wielką ucztę. Dość często zdarzało się, że dla pokonanych nie było miejsca przy stole.
Poza łupami zdobytymi na pokonanym, triumfator otrzymywał także nagrodę od władcy. Początkowo były to symboliczne wieńce, ale wraz ze wzrostem popularności zmagań rosła wartość gratyfikacji. Zwycięzcy często otrzymywali klejnoty i inne kosztowności, cenne zbroje i konie. Zwykle mogli też liczyć na przywileje podatkowe. Zdarzało się, że otrzymywali bardziej nietypowe podarunki, jak choćby egzotyczne zwierzęta.
Kultura rycerska narodziła się w średniowiecznej Francji, gdzie już od XII wieku rozkwitały powieści dworne (romans courtois), odwołujące się do tradycji chansons de geste (pieśni o czynach). Bohaterowie tych utworów i ich waleczne czyny stanowiły wzór do naśladowania. Kultura rycerska była popularna także w Polsce, ze szczególnym wzrostem zainteresowania w XIV i XV wieku.
Z eposów rycerskich wykrystalizował się etos średniowiecznego rycerza - zbiór zasad i reguł wyznaczających określony styl życia i postępowania. Rycerz musiał być dobrze urodzony, hojny, odważny, wierny danemu słowu, oddany seniorowi, walczyć zgodnie z kodeksem, unikać podstępów i trwać na polu walki bez względu na wszystko. Ideał rycerza winien być żądny sławy, doświadczony w potyczkach i turniejach, a także posiadać wspaniałą powierzchowność.
Zanim mężczyzna stał się rycerzem, przechodził kolejne etapy kształtowania charakteru i umiejętności, poddając się rycerskiemu wychowaniu. Młodzi chłopcy naukę rzemiosła rozpoczynali w wieku 7 lat, przechodząc pod opiekę męską. Bardzo często wyznaczany był perceptor, który dbał o rozwój fizyczny i intelektualny podopiecznych, zwracając uwagę na ćwiczenia fizyczne, naukę władania bronią i jazdę konną.
Do pożądanych cech rycerza należało także odpowiednie podejście do kobiet, umiejętność układania wierszy, śpiewu i gry na instrumencie. W Europie Zachodniej popularnym modelem edukacji była służba na dworze ojcowskiego seniora w charakterze pazia, a później giermka. Giermkowie troszczyli się o kondycję swego pana, zajmowali się jego uzbrojeniem i dbali o jego odżywianie.
Na dworze seniora młodzieńcy mogli uczyć się łaciny, poznawać literaturę, kształcić się w sztuce dyplomacji i obycia towarzyskiego. W Polsce model ten nie był tak rozpowszechniony, a istotną funkcję pełnił dwór królewski. Król brał niekiedy pod opiekę osierocone dzieci rycerzy, zapewniając im odpowiednie wychowanie.
Popularną formą nabywania doświadczenia i biegłości w sztuce rycerskiej były dalekie podróże. Młodzieńcy mogli kształcić się na zagranicznych uniwersytetach lub przemierzać odległe miejsca, odwiedzając liczne dwory i zapoznając się z nowinkami w zakresie technik prowadzenia wojny. Podróże te często miały również wymiar religijny, obejmując wizyty w miejscach pielgrzymkowych.
Wiek, w którym mężczyzna mógł stać się rycerzem, nie był precyzyjnie określony. Pasować na rycerza mógł jedynie król lub osoby przez niego wyznaczone. Akt pasowania przeważnie miał formę specjalnie zorganizowanej uroczystości dworskiej. Był najczęściej nagrodą za odwagę i elementem integracji armii, zwłaszcza podczas kampanii wojennych.
Kluczowy moment ceremonii stanowiło wręczenie pasa rycerskiego (beltum militare), a także złożenie przysięgi wierności władcy i obietnicy postępowania zgodnie z kodeksem rycerskim. W późnym średniowieczu akt pasowania przybrał charakter bardziej elitarny, stając się wyrazem uprzywilejowania, nagrody i prestiżu.
Wyznacznikiem rycerskiego prestiżu była także przynależność do elitarnych stowarzyszeń rycerskich, zakładanych najczęściej przez władców zachodnioeuropejskich. Zrzeszały one rycerzy o krystalicznej reputacji. Przykładem jest Zakon Kolii Sabaudzkiej, założony przez Amadeusza VI hrabiego Sabaudzkiego, do którego należał polski rycerz Jan z Tuliszkowa h. Dryja. Inną organizacją był ustanowiony przez Zygmunta Luksemburskiego Zakon Smoka, którego główną misją była krucjata antyturecka.
Oprócz turniejów, rycerze oddawali się innym formom rozrywki i aktywności. Należały do nich:
Każdy ród rycerski posiadał własny herb i zawołanie, dzięki którym rozpoznawano się na polu bitwy i dowodzono pokrewieństwa. Rycerze z Bogdańca posługiwali się herbem „tępa podkowa”, a za zawołanie mieli „Grady”.
Każdy rycerz wybierał damę swojego serca i ślubował jej wierną służbę. Dama ta niekoniecznie musiała w przyszłości zostać jego żoną. Zwyczaj składania ślubów nie był jeszcze bardzo powszechny na przełomie XIV i XV wieku. Przykładem jest ślubowanie Zbyszka, który obiecał Danusi pomścić śmierć jej matki poprzez zdobycie pęków pawich piór, noszonych na hełmach rycerzy zakonnych.
Podstawowym obowiązkiem każdego rycerza było stawienie się na wezwanie swojego władcy, konno, w odpowiednim rynsztunku i z bronią. Niestawienie się groziło karą pieniężną, a nawet odebraniem lenna. Rycerze cenili honor bardziej niż własne życie, byli prawdomówni i odważni. Obowiązkiem rycerza była także ochrona sierot i ich własności.
tags: #wpisz #3 #zwyczaje #rycerskie

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.