Boże Narodzenie zbliża się ogromnymi krokami, a wraz z nim tradycje Wigilii katolickiej i ich źródła kulturowe. W nastrojowy zimowy wieczór cała rodzina zbiera się przy stole, płoną świece, w kącie stoi piękna choinka, obwieszona bombkami i lampkami, a na stole królują smakołyki, które wiele gospodyń przygotowuje pieczołowicie w okresie przedświątecznym. W środku ciemnej, mroźnej zimy w naszych sercach zapala się płomyk nadziei na to, że nowo narodzony Chrystus wysłucha naszych modlitw.

Księża w kościołach podkreślają, że to święto upamiętnia Narodzenie Pana i jest przepełnione symboliką chrześcijańską. Do tradycyjnych elementów należą:
Jednak mało kto wie i pamięta o tym, że Boże Narodzenie jest świętem wywodzącym się wprost z pogaństwa. Kiedy chrześcijaństwo zaczęło walczyć z pogańskimi zwyczajami, okazało się, że ludzie nie są gotowi na rozstanie ze swoim ulubionym świętem. Dlatego Kościół zaadaptował je, tworząc odpowiednią historię: jeśli ludzie i tak świętują w tym czasie, niech świętują chrześcijańskie święto. Mimo to wielu zwyczajów nie udało się całkowicie zamaskować i przerobić.
Święto obchodzone jest w środku zimy, dwa dni po najkrótszej nocy w roku. W domach zapalano mnóstwo świec i rozpalano kominki. Dla nas siedzenie przy świecach kojarzy się z półmrokiem, ale przed wynalezieniem prądu kilkadziesiąt świec oznaczało niezwykłą jasność. Światło symbolizowało nadzieję. Pogańskie święto końca grudnia było świętem nowego słońca, niosącym nadzieję na to, że połowa zimy już minęła i wkrótce przyroda przyniesie jasność, ciepło, długi dzień - a wraz z nimi plony, nowe życie i bezpieczeństwo.
Głównym symbolem święta jest choinka. Ubieranie drzewa jest bardzo pogańskim zwyczajem. Poganie składali w ten sposób ofiary bogom, którzy wedle ich wierzeń żyli w pniach drzew, przynosząc im owoce i słodycze. Jeszcze pięćdziesiąt-sześćdziesiąt lat temu na choinkach wieszano jabłka, cukierki i pierniki. Pierwsze bombki były w kształcie jabłek i innych owoców, rzadziej warzyw.

Do dziś w wielu domach pod świąteczny obrus kładzie się odrobinę siana. Oficjalnie jest to symbol żłóbka, w którym Chrystus się narodził. Jednak jest to również tradycja kultywowana przez pogańskich przodków, związana z ich agrarne życiem. W rogu izby stawiano pierwszy zżęty snop owsa, żyta lub pszenicy, a na stole i wokół niego rozsypywano siano. Snop symbolizował obecność przodków rodowych, a siano było ofiarą dla bóstw wegetacji. Z czasem ilość siana zmniejszała się do rozmiarów symbolicznych.
Jedną z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających tradycji wigilijnych jest puste miejsce przy stole. Oficjalnie, zgodnie z nauką Kościoła, jest to miejsce dla Chrystusa, na pamiątkę tego, że Józef z Marią bezskutecznie pukali do wielu domów w poszukiwaniu schronienia. Gdy go nie znaleźli, Maria urodziła Chrystusa w stajence. Czekając na ponowne przyjście Chrystusa, zostawiamy dla Niego nakrycie na wypadek, gdyby zapukał do naszych drzwi. Tak naprawdę jednak poganie również zostawiali dodatkowe naczynie przy stole. Nasi przodkowie wierzyli w niematerialny świat i uważali, że do Wigilii może dołączyć duch kogoś bliskiego, kto odszedł i chce powrócić do swoich ukochanych. Dodatkowe, puste naczynie jest symbolem tragedii, bólu, żałoby i tęsknoty za osobą, która powinna była siedzieć przy stole.
Nadzieja na to, że nowo narodzony Chrystus napełni nasze serca dziecięcą radością i pozwoli zapomnieć o pustych miejscach przy stole, bardzo wymownie ilustruje to, jak głębokim smutkiem te nakrycia nas napawają.
Jedyną prawdziwie chrześcijańską tradycją zdaje się być dzielenie się opłatkiem przed samą Wigilią. Jest to symbol pojednania, przebaczenia, znak przyjaźni i miłości, a jednocześnie okazja do składania sobie życzeń.
Tradycje wigilijne sięgają o wiele dalej, niż tylko do zarania chrześcijaństwa. Wiedza o tych głębokich znaczeniach i symbolach tkwiących za pozornie niewielkimi gestami pozwala przeżyć Święta o wiele pełniej i bardziej świadomie.

W te najpiękniejsze Święta najważniejsza jest obecność naszych bliskich i współuczestniczenie w tworzeniu po raz kolejny magii towarzyszącej pamiątce Bożego Narodzenia. Niech Wam się mnoży i darzy - w oborze i w komorze, na kołeczku i w woreczku. Żebyście mieli tyle wołków - ile w płocie kołków, tyle owiec - ile w lesie mrowiec. A w polu żeby stał snop przy snopie, kopa przy kopie - a gospodarz między kopami, jako miesiąc między gwiazdami. Żeby szedł wóz za wozem do gumna, jako pszczoły do ula. Żebyście byli tacy weseli, jako w Niebie Anieli. Żeby się Wam rodziła przenica jak nogawica, żyto jak końskie kopyto, a proso - żebyście nie chodzili boso. Żeby się Wam niosły kury, kaczki - żebyście jaj sprzedawali codzień po dwie paczki. A śmietana po kolana.
tags: #wigilia #swioata #tekst

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.