O Tymoteuszu Szydle, synu byłej premier Beaty Szydło, zrobiło się głośno, gdy w 2017 roku przyjmował święcenia kapłańskie. Jego mszy prymicyjnej towarzyszyły liczne media, a wśród gości znaleźli się prominentni politycy, w tym Tadeusz Rydzyk i Jarosław Kaczyński. List gratulacyjny przesłał nawet Viktor Orban. Wstąpienie do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej w 2011 roku, krótko po beatyfikacji papieża Jana Pawła II, który został patronem jego rocznika, zapowiadało obiecującą posługę.
Pierwsze lata kapłańskiej drogi Tymoteusz Szydło spędził jako wikariusz w parafii Przemienienia Pańskiego w Buczkowicach. Następnie, pod koniec sierpnia 2019 roku, miał objąć posługę w kościele pw. św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu, gdzie miał celebrować msze święte w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, znanej również jako msza trydencka. Jednakże, za zgodą biskupa Romana Pindla, ksiądz Szydło udał się na urlop.

W sierpniu 2019 roku ksiądz Tymoteusz Szydło poprosił biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla o bezterminowy urlop. Ta decyzja wywołała falę spekulacji i plotek w przestrzeni publicznej. W szczególności, pojawiły się nieprawdziwe informacje sugerujące, że powodem urlopu było spłodzenie dziecka przez młodego duchownego. Te doniesienia zostały stanowczo zdementowane przez prawnika księdza Szydło, mecenasa Macieja Zaborowskiego, który zapowiedział kroki prawne wobec osób rozpowszechniających kłamstwa.
Prawnik w oświadczeniu podkreślił: "Całkowicie nieprawdziwe oraz zniesławiające są pojawiające się ostatnio w przestrzeni publicznej plotki dotyczące rzekomej przyczyny urlopu księdza Tymoteusza Szydło. W szczególności całkowicie nieprawdziwa jest informacja, że ksiądz Tymoteusz został ojcem. Dodać należy, że powód urlopu ma charakter prywatny i nie będzie komentowany publicznie."

Eksperci prawa kanonicznego, w tym ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, zwracali uwagę na fakt, że w prawie kanonicznym nie istnieje pojęcie urlopu bezterminowego, a takie praktyki nie były wcześniej stosowane. Podkreślano, że po dwóch latach bycia księdzem branie takiego urlopu jest nietypowe. W świetle przepisów kościelnych, takie działanie mogło być uznane za naruszenie zasad.
Ostatecznie, w grudniu 2019 roku, Tymoteusz Szydło przekazał informację o rezygnacji ze stanu duchownego. W kolejnym oświadczeniu wyjaśnił powody swojej decyzji, przyznając, że "z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania". Przyznał się również do błędów w kontaktach z mediami, szczególnie tuż po święceniach, gdy nie sprzeciwiał się próbom skojarzenia go z określoną opcją polityczną.
Sprawą domniemanych oskarżeń wobec syna Beaty Szydło zajęła się warszawska prokuratura już kilka lat wcześniej. Postępowanie, które zostało wznowione za sprawą medialnych publikacji, pozostawało zawieszone z powodu oczekiwania na materiały z zagranicznych pomocy prawnych z USA i Wielkiej Brytanii. Śledczy ustalili również dwóch potencjalnych świadków zamieszkujących na stałe w Wielkiej Brytanii.
W kontekście tych wydarzeń, pojawiły się również doniesienia medialne sugerujące, że Beata Szydło miała żal do partyjnych kolegów za upokorzenia, w tym te związane z historią jej najstarszego dziecka. Sugerowano, że mogło dojść do wykorzystywania tej historii w wewnętrznych sporach politycznych.
Nazwisko Tymoteusza Szydło nie figuruje już na liście księży diecezji bielsko-żywieckiej. Centrum Informacyjno-Medialne diecezji potwierdza, że ksiądz Szydło nie pełni już posługi w diecezji i nie jest tam księdzem. Rzecznik diecezji, ks. Mateusz Kierczak, odmówił komentarza w tej sprawie, odsyłając do adwokata księdza Tymoteusza.
Mecenas Maciej Zaborowski również uchylił się od udzielenia komentarza w przesłanej do redakcji wiadomości, stwierdzając: "Nie zamierzam w żaden sposób komentować sprawy". Syn byłej premier Beaty Szydło czekał na decyzję Watykanu w sprawie zakończenia posługi kapłańskiej i ewentualnego zwolnienia z obowiązków celibatu. Proces ten, jak zaznaczono, może trwać wiele lat.

tags: #tuymoteusz #szydlo #chrzciny

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.