Wydarzenia polityczne i społeczne ostatnich lat stały się tłem dla tegorocznej „Szopki noworocznej”, której akcja została umieszczona w muzeum. Grupa zwiedzających, oglądając wystawione dzieła sztuki, komentuje bieżące wydarzenia. Program autorstwa Marcina Wolskiego, wyemitowany przez TVP w sylwestrowy wieczór, skupił się na satyrze skierowanej głównie w stronę polityków obecnej opozycji oraz osób publicznych z nią sympatyzujących. Wśród obiektów żartów znaleźli się m.in. Lech Wałęsa, Bronisław Komorowski, Donald Tusk, Adam Michnik czy prof. Andrzej Rzepliński.
Dane dotyczące oglądalności, otrzymane przez Business Insider Polska od Nielsena, wskazują, że „Szopkę w muzeum” obejrzało 31 grudnia o godzinie 22:20 w TVP1 średnio 774 tysiące widzów. Przełożyło się to na zaledwie 5,3% udziału w rynku. W grupie komercyjnej 16-49 widownia wyniosła niewiele ponad 100 tysięcy osób. Program Marcina Wolskiego cieszył się zdecydowanie mniejszym zainteresowaniem niż równolegle emitowane widowiska sylwestrowe.

W tym samym czasie prym wiodła TVP2, której sylwester transmitowany z Zakopanego zgromadził średnio 3,54 miliona widzów, co stanowiło 26,45% udziału w rynku. Telewizja publiczna po raz pierwszy zaprosiła do koncertu sylwestrowego wykonawcę disco polo. Zenon Martyniuk, reprezentujący ten gatunek muzyczny, wystąpił w duecie z Marylą Rodowicz, wykonując swój przebój „Przez twe oczy zielone” tuż przed północą. TVP2 zorganizowała najdłuższą imprezę sylwestrową, która zakończyła się tuż przed godziną 2:00, i zgromadziła najwięcej gwiazd - aż 32, w tym m.in. Violetta Villas.
Na drugim miejscu uplasował się Polsat, transmitujący koncert z Katowic. Wydarzenie śledziło 3,04 miliona widzów, co dało 22,14% udziału. Dodatkowo 150 tysięcy osób oglądało widowisko w Polsat 2, a 120 tysięcy w Polsat News, który rozpoczął transmisję z godzinnym opóźnieniem. Na scenie pod Spodkiem wystąpiło 19 artystów, w tym Bajm, Ewa Farna i Thomas Anders.
Najsłabiej wypadł TVN ze swoim koncertem z Warszawy. Zgromadził on niespełna 1,5 miliona widzów, co przełożyło się na zaledwie 10,27% udziału. TVN rozpoczął sylwestra najwcześniej, bo już o 19:45, jednak zakończył go już o 0:52 i miał najmniejszą liczbę wykonawców - tylko 14, w tym m.in. Kayah i Krzysztof Ibisz.
Wraz ze zmianą władz mediów publicznych, do ramówki TVP powróciła noworoczna szopka - prześmiewcza, kabaretowa audycja poświęcona politycznej rzeczywistości mijającego roku. W nocy z 2016 na 2017 rok program ten był emitowany przez pierwszy program TVP. W tym roku powrócono do tego zwyczaju, który został przerwany przez katastrofę smoleńską. Dyrektor TVP 2, Marcin Wolski, odpowiedzialny za stronę humorystyczną przedsięwzięcia, zapewniał w październiku 2016 roku, że „Szopka będzie bliższa dziennikowi telewizyjnemu Jacka Fedorowicza”. Zapowiadał, że pojawią się lekko zmodyfikowani, ale prawdziwi politycy.
Zakończenie roku 2016 pozwoliło widzom zobaczyć szopkę rozgrywającą się w muzeum. Rolę komentujących rzeczywistość polityczną przybrali namalowani na obrazach przedstawiciele życia publicznego. Do głównych motywów tegorocznego przedstawienia należały: afera podsłuchowa z końca rządów PO-PSL. Oprócz Anny Komorowskiej i ówczesnej premier Ewy Kopacz, pojawiły się również dowcipy o Beacie Szydło.

W przygotowanych skeczach nie zabrakło odwołań do światowej polityki. Kanclerz Niemiec Angela Merkel w bawarskim stroju oraz osoby stereotypowo przedstawiające „uchodźców” śpiewały do melodii utworu „Tomorrow belongs to me” z filmu „Kabaret” z 1972 roku. W satyrycznym tonie poruszono również temat sporu o Trybunał Konstytucyjny, który był jednym z kluczowych wydarzeń polskiej polityki w 2016 roku.
Po emisji programu pojawiło się wiele komentarzy. Jan Grabiec z Platformy Obywatelskiej ocenił, że prezes TVP Jacek Kurski „przekroczył granice dobrego smaku”. Politycy PO bardzo ostro ocenili całość wydarzenia. Posłanka Nowoczesnej, Joanna Augustynowska, przyznała, że nie wie, jak skomentować to, co zobaczyła w TVP.
Nie brakowało jednak widzów, którym mocny wydźwięk spektaklu telewizyjnego nie przeszkadzał, a jego humor odpowiadał. Pojawiły się opinie chwalące program za „ugryzienie skondensowanego lewactwa/cwaniactwa” i pozytywne zaskoczenie jego wykonaniem. Doceniono parodię „Miłości w Zakopanem”.
Pojawiły się również głosy krytyczne, oceniające szopkę jako „bez polotu, nudną, zrobioną na siłę”. Jako jedyny pozytywny element wskazano parodię hitu Sławomira w wykonaniu Dudy i Trumpa. Niektórzy widzowie zauważyli, że widownia programu była podobna do tej, którą „Szopka w muzeum” miała 31 grudnia 2016 roku.
Prezes Kurski również zgłosił zastrzeżenia do szopki, nie spodobało mu się nazwanie prezydenta Adrianem. Dodał jednak, że jeśli Marcin Wolski przygotuje szopkę na wyższym poziomie niż ta sprzed tygodnia, rozważy jej emisję na przełomie 2019 i 2020 roku. TVP w tym roku nie przygotowuje kolejnej „Szopki noworocznej”.
Wielu widzów wyrażało zażenowanie programem, który został przedstawiony w formie dzieci i wychowawców, z inspiracji piosenką Jacka Kaczmarskiego „W naszym przedszkolu nie jest źle”. W przedstawieniu wzięło udział 22 aktorów, m.in. Jacek Lenartowicz, Dariusz Kordek czy Rafał Sadowski. Wystąpili w maskach, co przez część widzów zostało przyjęte ze zrozumieniem. O warstwę muzyczną zadbali Mirosław Dubrawski, Jarosław Regulski i Aleksander Pałac. Całość wyreżyserował Marcin Kołaczkowski.
Dominują głosy oceniające „Szopkę noworoczną” jako nieśmieszną i żenującą. Jedynym plusem, zdaniem większości internautów, były Plastusie - figurki autorstwa Barbary Pieli. Wielu widzów pytało o możliwość obejrzenia powtórki noworocznego programu.
tags: #szopka #noworoczna #tvp #you #tube

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.