W dniu 11 października 2010 roku odbyła się premiera płyty ze znakomitą muzyką Michała Lorenca do filmu „Śluby Panieńskie” w reżyserii Filipa Bajona. To największa i najdroższa polska produkcja filmowa tego roku, której budżet przekroczył 7 milionów złotych. Wydanie tej płyty jest wspólnym projektem Agencji Fonograficznej Polskiego Radia S.A. we współpracy z portalem "Soundtracks.pl".

Wydanie albumu z muzyką z filmu "Śluby panieńskie" zbiegło się celowo z kilkoma ważnymi wydarzeniami: 55. urodzinami kompozytora Michała Lorenca oraz 20. rocznicą pierwszej filmowej współpracy Lorenca z reżyserem Filipem Bajonem. Duet ten współpracuje ze sobą nieprzerwanie do dnia dzisiejszego, tworząc jeden z najbardziej twórczych artystycznie i najważniejszych duetów "kompozytor-reżyser" w Polsce, czego dowodem jest już 11 wspólnych projektów.
Przez ostatnie dwa miesiące trwały intensywne prace nad przygotowaniem wydania muzyki. Materiały tekstowe do albumu przygotował Adam Krysiński wraz z firmą "Kino Świat" - dystrybutorem filmu. Na płycie znalazło się 49 minut dynamicznej muzyki Michała Lorenca, podzielonej na 33 utwory. Do albumu dołączono obszerną, 20-stronicową książeczkę, która zawiera wypowiedź kompozytora na temat muzyki, artykuły "Fredro na ekranie" i "Fredro - klasyk, który ciągle fascynuje", a także obszerne wypowiedzi siedmiu głównych aktorów filmu na temat produkcji.
Michał Lorenc wspomina swoją pracę nad filmem: „Filip Bajon jest artystą-wizjonerem o wielkim potencjale malarskim, nie pozbawionym jednak dyskretnego elementu szaleństwa. Często rozmawialiśmy z Filipem o muzyce - o jej roli i funkcji w naszych wspólnych filmach, jednak pracę przy "Ślubach panieńskich" wspominam jako wyjątkową. Filip dokładnie wiedział, w którym miejscu i jaką chce mieć muzykę. Efekt naszej pracy i rozmów to wynik kłótni i awantur, a wreszcie drobiazgowych uzgodnień z serdecznym happy-endem. Tak jak w kinie...”
Muzyka została skomponowana na duży skład orkiestrowy. Wykonuje ją "Orkiestra Kameralna AUKSO", znana z wykonań na Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie, pod batutą Marka Mosia, oraz zespół "DesOrient". Orkiestracje przygotował Tadeusz Karolak, a realizatorem nagrań był Rafał Paczkowski. Nagrań dokonano w lipcu w "Alvernia Studios" pod Krakowem oraz w studiach "Sound And More" i "S-4 Polskiego Radia" w Warszawie.

Michał Lorenc opisuje swoją muzykę: „Gdy rozpocząłem pracę, muzyka wnętrz, czyli ludowa, weselna, karczmiana - była już ułożona, zgodnie ze swoim kontekstem historycznym. Postanowiłem tę muzykę zmienić, zdynamizować, uwspółcześnić, by sceny zabaw, przyjęć i biesiad uwiarygodnić w oczach i uszach widzów wychowanych przecież nie na kujawiakach, krakowiakach, kadrylach, a na rock n' rollu. Są tam próby zarysowania tematów żydowskich, ludowych z Galicji, wreszcie kadryl, który z kadrylem ma wspólne jedynie metrum. Brawurowe wykonanie tych utworów przez zespół "DesOrient" sprawiło, że oglądając scenę w karczmie - byłem w karczmie; weselną - byłem na weselu. Aż strach myśleć co by się stało ze mną przy muzyce żydowskiej...”
Równie ważną częścią jego pracy jest muzyka ilustracyjna, wykonywana przez orkiestrę "AUKSO" pod kierownictwem Marka Mosia. Utrzymana w klimacie mozartowskim, opracowana przez Tadeusza Karolaka, nadaje intrydze dworski charakter.
Sięgając po klasyczny i uwielbiany przez kolejne pokolenia tekst Aleksandra Fredry, reżyser Filip Bajon proponuje widzom dynamiczną opowieść kostiumową. Tematem filmu są niezwykle zabawne podchody małżeńskie czworga młodych bohaterów, zawieszonych w idealistycznych wyobrażeniach na temat relacji damsko-męskich. Pod okiem reżysera, oryginalne teksty Fredry, wypowiadane przez popularnych aktorów młodego pokolenia, brzmią zaskakująco świeżo i współcześnie, dowodząc ponadczasowego uniwersalizmu dzieła.
"Śluby panieńskie" to największa polska produkcja kostiumowa od czasów "Zemsty" Andrzeja Wajdy oraz "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana. Film łączy szacunek do oryginału literackiego z nowoczesną formułą realizacyjną, korzystającą z możliwości technicznych współczesnego kina. Rozmach scenograficzny, wyszukane kostiumy sprowadzone z całej Europy, wysmakowane zdjęcia Witolda Stoka i zapadająca w pamięć muzyka Michała Lorenca gwarantują niezapomniane przeżycia dla widzów w każdym wieku.
Wyjątkową atrakcją są także nowe, zaskakujące wcielenia gwiazd polskiego kina. W filmie tym Borys Szyc, Maciej Stuhr i Robert Więckiewicz prezentują zupełnie nowe oblicza, skrajnie odmienne od tych, do których zdążyli przyzwyczaić miłośników swoich talentów. W obsadzie znaleźli się również Anna Cieślak (Aniela), Marta Żmuda-Trzebiatowska (Klara), Edyta Olszówka (Dobrójska) i Robert Więckiewicz (Radost).
Po premierze płyty pojawiły się różne opinie. Komentujący doceniają tempo wydawania kolejnych płyt, określając je jako "rewelację" i "genialną wiadomość". Pojawiają się jednak głosy krytyczne dotyczące liczby utworów i ich długości, jak i samej muzyki. Jeden z widzów zauważył, że muzyka "strasznie mało lorencowa", brak jej "charakterystycznego motywu głównego i czegoś, co warto spamiętać". Inni jednak bronią kompozytora, wskazując na "poziom" jego twórczości, "piękne odwołania do klasyki" oraz porównując niektóre utwory do ścieżki dźwiękowej z "Sherlocka" Hansa Zimmera. Doceniane są również rockowe wstawki.
Warto zaznaczyć, że wielu słuchaczy wyraża pozytywne opinie na temat muzyki, określając ją jako "na poziomie" i "świetną rozrywkę", a nawet "boską".
Michał Lorenc należy do najwybitniejszych współczesnych kompozytorów muzyki filmowej. Napisał muzykę do ponad 170 filmów, seriali telewizyjnych, filmów dokumentalnych oraz spektakli teatralnych. Współpracował z najlepszymi reżyserami z Polski, Czech, Wielkiej Brytanii i USA. Nagrywał muzykę z czołowymi polskimi orkiestrami, takimi jak Sinfonia Varsovia, Orkiestra Filharmonii Narodowej i Warszawska Opera Kameralna. Od lat często współpracuje z muzykami z zespołu "DesOrient", polskimi specjalistami od muzyki etnicznej.

tags: #sluby #panienskie #muzyka #z #filmu

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.