Zbliżający się Dzień Wszystkich Świętych, a następnie Zaduszki, stanowią doskonały moment na głęboką refleksję nad ulotnością życia. Chociaż pierwotnie planowano prezentację wierszy różnych poetów, bogactwo twórczości księdza Jana Twardowskiego na temat śmierci i tęsknoty za bliskimi skłoniło do skupienia się wyłącznie na jego utworach. Jego wiersze, cechujące się mądrością i wyjątkowością, mogą stanowić dyskretny drogowskaz, podpowiadając, jak żyć, kochać i pielęgnować pamięć o tych, którzy są dla nas ważni.
Myśl o tym, że „ludzie nie odchodzą na zawsze”, jest niezwykle pocieszająca. Wierząc, że ci, którzy odeszli, są nawet bardziej obecni, a kontakt z nimi możliwy jest choćby poprzez sny, dodaje otuchy i optymizmu.
Wiersze o przemijaniu, śmierci, a także te dedykowane Wszystkim Świętym i Zaduszkom, stanowią ważny element polskiej literatury. Wśród nich szczególną rolę odgrywa twórczość księdza Jana Twardowskiego.
Przykładem może być wydarzenie z 29 listopada 2017 roku, kiedy to blask zapalonych świec i dźwięki muzyki wprowadziły licealistów w zaduszkowy nastrój. W kontekście tej atmosfery, uczniowie przedstawili twórczość Wojciecha Młynarskiego, poety, satyryka i artysty kabaretowego, autora ponad 2000 tekstów. Jego postać, talenty i artyzm zostały przybliżone poprzez czytanie wierszy i tekstów piosenek, przy akompaniamencie Franciszka Karpowicza. Krótkie filmiki oraz wypowiedzi rodziny i przyjaciół podkreśliły jego wyjątkowość.

W ostatniej książce poetyckiej Jana Stanisława Kiczora od razu rzuca się w oczy mistrzostwo formalne jego wierszy. Charakteryzują się one nienachalnymi, naturalnie brzmiącymi rymami, rytmem i melodyjnością. Leszek Żuliński we wstępie określa utwory Kiczora jako „wiersze postskamandryckie”, jednak łatwo w jego twórczości odnaleźć również tropy młodopolskie, dalekie echa wierszy Leśmiana, Staffa, Tuwima, a nawet wielkich romantyków, takich jak Mickiewicz, którego „Duch na spacer się skusił” w wileńskich wierszach autora.
Książka ta stanowi wybór wierszy religijnych, zawierających elementy metafizyczne. Kiczor zręcznie unika patosu, koturnów i ideologicznego zaangażowania, co czyni go klasykiem postmodernistycznym. Czerpie z tradycji poetyckiej, jednocześnie biorąc ją w cudzysłów, stosując pastisz, persyflaż i ironię. Jego siłą jest samoświadomość i dystans do zastanych form.

Utwór „Wszystko i wszędzie. Nie ma gdzie uciekać” można uznać za manifest epoki postmodernizmu, odzwierciedlający rozczarowanie polityką i ideologią, odejście od zaangażowania społecznego. Jest to anty-proroctwo, ukazujące nieuchronną samotność poety w świecie zdominowanym przez nachalne reklamy, konflikty, medialny chaos oraz intelektualną pustkę. Aby zachować siebie, poeta musi przyjąć postawę pustelnika, obserwatora i strażnika moralnych wartości.
Powrót do prostoty i nawiązania do Leśmiana podkreślają potrzebę odnalezienia sensu w codzienności. Wiersze te stawiają pytania o celowość istnienia, o relację człowieka z Bogiem, ojczyzną i innymi ludźmi.
Bóg w wierszach Kiczora jest obecny, lecz dla osoby niekoniecznie wierzącej, może być postrzegany jako rekwizyt teatralny, figura retoryczna. Nie jest to Bóg wszechwiedzący czy karzący, lecz powiernik myśli, wątpiący i współczujący, widzący tragedię ludzkiego losu. To bardzo ludzki, przyjazny Bóg, choć wyobcowany i przygnieciony odpowiedzialnością. Jest to także Bóg naszego dzieciństwa, rodziny i wspólnoty, objawiający się w polskie święta - Boże Narodzenie, Wielkanoc i Zaduszki.
Ten Bóg musi zapalać świeczki na choince i na mogiłach, ponieważ polska historia i obyczajowość nie mogą się bez Niego obejść, podobnie jak On nie może istnieć bez Polaków walczących o wolność. Kiczor unika skrajności i fanatyzmu, ceniąc powagę, odpowiedzialność i rozsądek, a nade wszystko wzruszenia. Jego poezja unika koturnów, jest poezją codzienności, uświęconego banału i potocznego języka.
Bohater liryczny tych wierszy to „wystygły romantyk”, wierzący, ale zarazem sceptyk. Zwrotka:
Tyle już świąt przeminęło,
Wielkopiątkowych procesji,
A we mnie nic, żaden przełom
I słaby jestem, i grzesznik.
Ukazuje zagubienie i zwątpienie. Teza, że „świat stanął na głowie, to już nie człowiek wierzy w Boga, a Bóg w człowieka, bo ten stracił wiarę nawet w siebie”, choć karkołomna, jest prawdziwa. Cykl wielkanocny w zbiorze Kiczora, w przeciwieństwie do bardziej „pocztówkowego” cyklu bożonarodzeniowego, wydaje się najbardziej głęboki filozoficznie, zwarty i artystycznie doskonały.
Wiersze „zaduszkowe” są najbardziej osobiste i intymne. Zawierają elementy patosu i powiewu wieczności, a także mini poetyckie portrety zmarłych znajomych. Wiersz „Spójrz w niewidzialne…” zachęca do przypominania gestów, czynów i odnajdywania tego, co umknęło w codziennym zabieganiu.
Pojęcie sacrum w poezji, traktowanie wiersza jako „niedzieli w prozaicznym tygodniu”, a poety jako kapłana, jest bliskie Kiczorowi. Jednak w jego twórczości brakuje romantycznego żaru, buntu przeciw niesprawiedliwości czy obojętności Boga. Jest to raczej świat cichy, jak po wielkim wzburzeniu, lub oczekiwanie na Apokalipsę.
Poezja Kiczora prowokuje pytania o sens świąt, rolę Boga, ojczyzny, rodziny i drugiego człowieka. W świecie zdominowanym przez agresję, konflikty i utratę wiary w sens życia, słowa poety przynoszą ulgę, wyciszenie i przypominają o miejscu na filozoficzną refleksję.
Wysokie loty poezji Kiczora, mimo drobnych mankamentów, mierzą się z czasem i historią, podważają narodowe mity lub przywracają je do codziennego wymiaru. Zwrotka:
Bo może dzisiaj Boga nie ma wcale,
Lecz jutro, kto wie? Lecz zważ, byś czasem, przez chełpliwość własną,
Imaginacji nie pomylił z Bogiem.
podkreśla potrzebę rozeznania między rzeczywistością a wyobrażeniem.

Codzienność, przypadkowe spotkania czy życiowe dylematy często inspirują do refleksji nad sensem i wartością życia. Poszukiwanie odosobnienia, ciszy i spokoju pozwala na głębsze zrozumienie tych przemyśleń.
Mit o Syzyfie, symbolizujący ciężką, skazaną na niepowodzenie pracę, stanowi metaforę walki z czasem. Tydzień Syzyfa nie miał końca, a jego marzenie o nieśmiertelności stało się nieśmiertelnością jego pracy. Czasu nie da się zatrzymać, uciec od niego ani z nim walczyć. Choć czasem wydaje się, że zwycięstwo jest po naszej stronie, czas ostatecznie nas dopadnie.
Popularne związki frazeologiczne, takie jak „Czas ucieka, wieczność czeka”, „Czas leczy rany” czy „Czas to pieniądz”, podkreślają wartość i nieubłaganość czasu. Zrozumienie, że czas jest cenny, skłania do jego świadomego wykorzystania, by uniknąć kołowrotu obowiązków, który może prowadzić do utraty zdrowia.

Nadejdzie chwila, gdy spojrzymy w swoje odbicie, ujrzymy siebie w sposób głębszy niż kiedykolwiek. Czy ujrzymy siebie jako idealnych, pięknych, mądrych i dobrych, niemal boskich, ale obcych? To doświadczenie może wywołać zachwyt, rozpacz lub wstyd. Jednak ufamy, że poruszy nasze serce, dotrze do najgłębszych zakamarków duszy i pozwoli odnaleźć prawdę o sobie - prawdę uzdrawiającą i uświęcającą. Pojawi się tęsknota za tym, co po drugiej stronie lustra, by odnaleźć prawdziwych siebie i odpocząć.
To, co widzimy tu i teraz, jest jedynie cieniem tego, co kiedyś przyjdzie nam zobaczyć. Warto spojrzeć z dystansem na to, co robimy, o czym marzymy, co planujemy - sukcesy i porażki, wzloty i upadki, radości i smutki. Są to jedynie cienie. Gdy przeminie czas, zobaczymy piąty, szósty, dziesiąty, setny wymiar. Będziemy oddychać wodą, pić powietrze, słyszeć brzmienie kolorów, poznamy smak słońca i zapach nieba. Te przyszłe doświadczenia pozostają tajemnicą, którą kiedyś zrozumiemy.

Dobrze jest mieć dokąd wracać. Listopad, witający ciepłem i słoneczkiem, z kwitnącą różą i bogactwem zapachów, symbolizuje powrót do nowej codzienności. Świeżo wyprane pranie, pachnące i czyste, jest jak początek nowego dnia, wolny od plam i śladów przeszłych trudów.
Pojęcie „dumy” może prowadzić do pychy. Wolę czuć się szczęśliwa, spełniona i nagrodzona. Nagroda ta jest za to, kim jestem, za moje talenty, które rozwijałam, za zalety, które pokochałam, a nawet za wady, które Bóg przekuwał na dobro. Duma oddaje hołd Temu, który jest źródłem zwycięstw, lecz uczucie to wolę zastąpić radością, która prowadzi do dziękczynnego tańca.

Zdobyta wiedza dodaje lekkości, szybkości, energii i zapału, stając się natchnieniem dla działań. Pedagog i wykształcony człowiek dzięki wiedzy wyróżnia się kreatywnością, podejmuje nowe wyzwania i inspiruje innych. Życzeniem jest, aby zdobywana wiedza dodawała życiu barw, budowała wiarę we własne siły i czyniła wzorem godnym naśladowania.
Lato, ustępując miejsca jesieni, pozostawia po sobie czas największej obfitości: kwitnące róże, wrzosy, języczki, ozdobne trawy i krzewy obsypane owocami. Obfitość ta, dzieło lata, jest zbierana i przechowywana przez jesień. Jest to czas wdzięczności za dary lata i przygotowanie na jego powrót. Chwytanie ostatnich letnich promieni słońca i czerpanie radości z owoców jest wyrazem tej wdzięczności.
Człowiek „odrodzony” to ten, który zanurzył się w swoim wnętrzu, podał rękę samemu sobie i potrafi przebaczać innym i sobie. To świadomość własnej wartości, ukrytej pod stertą słabości i wad. Strzeżenie swojej wartości nie jest pychą, lecz obowiązkiem, pozwalającym na zachwyt nad pięknem świata i praktykowanie wdzięczności.
Wdzięczność pozwala dostrzec dobroć i poświęcenie innych, a także własne zalety i talenty. Pokora uczy świadomości własnych słabości i klękania przed Bożą dobrocią. Moc czerpana z wiary i miłości, z nigdy nie wysychającego źródła żywej wody, pozwala trwać w pięknie bycia.

Chrzest Pański symbolizuje narodziny na nowo, czystość i jedyną w swoim rodzaju wartość. Dar ten, otrzymany od Operatora, jest zawsze przy nas, wytrzymały i darmowy. Pozwala na ciągłe rozpakowywanie, odbieranie wiadomości i połączeń, by być w stałym kontakcie z tym, co duchowe.
Książeczka „Kropka” Petera H. Reynoldsa, opowieść o nadziei, dodawaniu otuchy i budowaniu wiary w siebie, jest inspiracją dla dorosłych. Terry Shay, pedagog, wierzył w moc tej historii, by motywować studentów do działania. Kropka staje się symbolem kreatywności i inspiracji, przypominając, że po porażkach można odzyskać wiarę w siebie. Dorośli powinni być wsparciem dla uczniów, aby „kropka nad i” była wyzwaniem, a nie przeszkodą.
Refleksja nad rolą nauczyciela i dziecka w procesie edukacji. Nauczyciel i dziecko nie muszą być idealni, mogą zapomnieć, ale należy ich szanować i słuchać. Nauczyciel jest pedagogiem, dziecko jest dzieckiem. Rodzice kochają swoje dziecko i choć nie muszą być idealni, są dorosłymi, których należy szanować i wysłuchiwać. Wszyscy pragniemy miłości, dobra, sukcesu, szacunku i akceptacji.

Opowieść o „NAJLEPIEJ” i „NIEZADOBRZE”. „NAJLEPIEJ” robił wszystko najlepiej, ale nie najlepiej układało mu się z innymi. „NIEZADOBRZE” umiał milczeć, przebaczać, zapominać, nie umiał zazdrościć, plotkować, kłamać. Morał z tej historii jest taki, że to, co nie za dobrze wyszło, może okazać się najlepsze, a to, co wyszło najlepiej, niekoniecznie jest najlepsze.
Refleksja nad przypadkami, zaufaniem i pokorą. Jeśli nie wierzysz w przypadki, to masz swojego „plannera”. Przypadek, symbolizowany przez żółty kolor, zaskakuje, oświeca i prowadzi do olśnienia. Archimedes, wyskakując z wanny, zapewne wykrzyknął coś na kształt „O, świeca!”. Przypadki prowadzą do odkryć i zrozumienia.

Wszystkich Świętych i Zaduszki to czas wspomnień o bliskich zmarłych, odwiedzania grobów i refleksji nad przemijaniem. Literatura, w tym wiersze Jana Twardowskiego, Czesława Miłosza, Władysława Broniewskiego, Marii Konopnickiej, Wisławy Szymborskiej, Joanny Kulmowej i Leopolda Staffa, pomaga oddać hołd pamięci zmarłych, skłania do refleksji nad ulotnością życia i tajemnicą śmierci. Poezja ma niezwykłą moc poruszania serc, pobudzania wyobraźni i otwierania przestrzeni do różnorodnych interpretacji. Cytaty z wierszy, jak fragment „Kota w pustym mieszkaniu” Wisławy Szymborskiej, ułatwiają przekazywanie myśli i wspominanie zmarłych.
tags: #rozwazania #zaduszki #poezja #i #teksty

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.