W adwentowym dniu skupienia służby liturgicznej archidiecezji wrocławskiej wzięło udział około 200 chłopców. Uczestnicy rozpoczęli dzień od spowiedzi i Mszy świętej, której przewodniczył ksiądz. Po wspólnej modlitwie w kościele św. Bartłomieja na Ostrowie Tumskim, ministranci i lektorzy udali się do auli wrocławskiego seminarium.

Jako pierwszy wystąpił ks. Rafał Cyfka, dyrektor krakowskiego Biura Regionalnego Papieskiego Stowarzyszenia "Pomoc Kościołowi w Potrzebie". Opowiedział o ludziach, którzy żyją w krajach, gdzie chrześcijaństwo jest zakazane, gdzie nie wolno nosić krzyżyka, publicznie się modlić, sprawować Eucharystii i nie ma tam kościołów.
- To są ludzie tacy sami, jak my. Ministranci, lektorzy, ceremoniarze tacy, jak wy. Przeżywają te same emocje. O nich wam dzisiaj opowiem, dzieląc się świadectwem ich wiary - mówił ks. Cyfka.
Opisywał sytuacje, w których chrześcijanie, mimo zagrożenia życia, praktykują swoją wiarę, organizując się potajemnie na Msze święte i przygotowując nabożeństwa religijne w wielkiej konspiracji. Przytoczył świadectwo jednego z ministrantów: "Chciałem podziękować, że księża są tu z nami. My jesteśmy winni wam świadectwo naszej wiary. Na co dzień boimy się tutaj modlić, ale obecność kapłanów sprawia, że nie czujemy już strachu".
Ks. Cyfka opisał również dramatyczne wydarzenie z Pakistanu, gdzie terrorysta uzbrojony w ładunek wybuchowy wszedł do katolickiego kościoła w czasie Mszy świętej. Jeden z ministrantów, widząc ekstremistę, położył się na nim, przykrywając go swoim ciałem, co doprowadziło do wybuchu i jego śmierci. Był to akt najwyższego poświęcenia życia.

Proboszcz wrocławskiej archikatedry, ks. Paweł Cembrowicz, poruszył kwestię unikania rutyny i głębokiego przeżywania Mszy świętej przy ołtarzu. Porównał to do wielokrotnego oglądania kultowych filmów, które mimo znajomości, wciąż odkrywają nowe aspekty.
Podkreślił znaczenie stawiania sobie pytań dotyczących motywacji bycia ministrantem lub lektorem: "Dlaczego właściwie jestem ministrantem/lektorem? Z jakiego powodu?".
Ks. Cembrowicz rozróżnił dwa rodzaje rutyny: "złą rutynę", polegającą na automatycznym i bezmyślnym wykonywaniu czynności, oraz "dobrą stronę rutyny", która oznacza sprawne i umiejętne wykonywanie zadań przy ołtarzu, eliminujące tremę i stres, co pozwala stać się mistrzem w swoim fachu.
Uczulał również na niebezpieczeństwo powierzchownego służenia przy ołtarzu, gdy myśli ministranta błądzą, zamiast skupiać się na tym, co dzieje się w kościele.
Dzieląc się własnym doświadczeniem, ks. Cembrowicz opowiedział o kryzysie tożsamości ministranckiej w szóstej lub siódmej klasie, gdy służba stała się męcząca i mniej satysfakcjonująca. Dopiero uświadomienie sobie znaczenia wierności pomogło mu przezwyciężyć to znużenie.
Ks. Jakub Bartczak zwrócił się do ministrantów jako do "grupy szczególnej i elitarnej", zaznaczając, że do seminarium nie ma wstępu dla wielu grup. Podkreślił, że do świadectwa życia trzeba dorastać, ciągle ustawiając swoje serce w kierunku Chrystusa.
- Pan Jezus chce was przy ołtarzu, chce was przy sobie! - mówił ks. Bartczak, dodając, że największy procent powołanych do kapłaństwa pochodzi właśnie ze środowiska służby liturgicznej.
Wspomniał również o antyświadkach w Piśmie Świętym, którzy zaprzeczyli powołaniu, i ostrzegł przed nudą w ministranturze, gdy nie umie się spotykać z Bogiem. Wskazał na inne, błędne motywacje, dla których niektórzy stają przy ołtarzu: presja rodziców, pieniądze z kolędy, czy chęć bycia ponad innymi.
Podczas dnia skupienia odmawiano modlitwy wiernych, skierowane do Boga z prośbami o łaski dla Kościoła, prezbiterów, krajów dotkniętych konfliktami, osób samotnych i zmarłych.
Adwent w kalendarzu liturgicznym jest czasem szczególnym, okresem, w którym wierni oczekują na nadejście Jezusa. Rozpoczyna się czwartą niedzielą przed świętami Bożego Narodzenia, a kończy przed pierwszymi Nieszporami w wieczór Wigilii.
Modlitwy adwentowe, odmawiane w domach i kościołach, wypełniają ten czas nadzieją, radością i miłością, pomagając duchowo przygotować się na przyjście Chrystusa.
Modlitwy adwentowe towarzyszą wiernym przez cztery tygodnie, stanowiąc wyraz radosnego oczekiwania. Pomagają one w porozumieniu z Bogiem, przeproszeniu za grzechy oraz w odnalezieniu Boga w swoim życiu. Pozwalają skupić się na duchowym okresie oczekiwania, napełnić serca dobrocią i nadzieją, a także odnaleźć spokój i oddać się refleksjom.
W czasie Adwentu wierni modlą się do Boga i Maryi, wypraszając łaski i prosząc o wypełnienie serc miłością i wiarą. Modlitwy te stanowią rodzaj duchowego oczyszczenia. Mogą być odmawiane indywidualnie w ciszy lub wspólnie, gromadząc się w grupach, podczas których czytane jest Pismo Święte i śpiewane pieśni adwentowe.
Modlitwy adwentowe mogą mieć różną długość i być odmawiane w różnych momentach dnia, na przykład w drodze na roraty lub jako forma wieczornej kontemplacji. Są one duchowym przygotowaniem do Świąt Bożego Narodzenia.
Święta Matko Boga,
W milczeniu i pokoju nosiłaś pod sercem
i wydałaś na świat Tego, który wszystko dźwiga na Swoich barkach.
Bądź naszą Przewodniczką na drodze do Bożego Narodzenia,
aby czas, w którym będziemy świętować narodziny Twojego Syna,
Jezusa Chrystusa, Naszego Zbawiciela, napełnił nasze serca
radością i Nadzieją. Amen.
Jezu Chryste,
który jesteś drogą, prawdą i życiem.
Wołam do Ciebie: Jezu, Synu Boga Najwyższego,
Ciebie anioł Gabriel zwiastował Maryi Dziewicy: przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.
Jezu, Ty jesteś Świętym Boga, Twoją obecnością rozradował się Jan Chrzciciel w łonie Elżbiety, daj całemu światu radość zbawienia: przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.
Jezu, Zbawicielu, anioł objawił Twoje imię Józefowi, mężowi sprawiedliwemu: przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.
Jezu, Światłości świata, Ciebie oczekiwał Symeon i wszyscy sprawiedliwi: przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.
Jezu, Wschodzie, który nigdy się nie kończysz, Ciebie zapowiedział Zachariasz jako przychodzącego z wysoka, przybądź i oświeć tych, którzy trwają w nieznajomości Ciebie. Amen.
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Słowo Przedwiecznego Ojca, przez które wszystko się stało - zmiłuj się nad nami.
Jezu, Odwieczne Słowo, które w czasie Ciałem się stało,
Jezu, Mesjaszu obiecany w dawnym Przymierzu,
Jezu, Mesjaszu obiecany przez proroctwa i oznajmiony przez Aniołów,
Jezu, upragniony przez narody,
Jezu, Zbawicielu wysłany na ten świat przez Ojca,
Jezu, Zbawicielu oznajmiony przez Ducha Świętego,
Jezu, Synu Maryi Panny,
Jezu, który stając się człowiekiem uczyniłeś nas uczestnikami Boskiej natury,
Jezu, nasze zbawienie i nadziejo,
Jezu, nasz Emmanuelu, czyli Boże z nami,
Bądź nam miłościw, przepuść nam, Jezu.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Jezu.
Od wszelkiego złego - wybaw nas, Jezu.
Od wszelkich grzechów,
Od zatwardziałego i fałszywego serca,
Od wszelkich złych nałogów,
Od wszelkiej złości,
Od złej śmierci i potępienia,
Przez Twoje święte przyjście,
Przez świętą tajemnicę Wcielenia Twego,
Przez Twoje niepokalane poczęcie,
W dzień sądu,
My grzeszni, prosimy Cię - wysłuchaj nas, Jezu.
Abyś nas zechciał uwolnić od naszych grzechów,
Abyś zechciał przygotować w nas godne dla Ciebie mieszkanie,
Abyśmy zawsze mogli cieszyć się jedynie w Tobie,
Abyś nas zechciał zawsze bronić i osłaniać ramieniem Twojej mocy,
Abyś nas uczynił współdziedzicami Twojego Królestwa,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
Niebiosa, spuśćcie Sprawiedliwego jak rosę.
Niech jak deszcz spłynie z obłoków.
Módlmy się: Boże, Ty widzisz, z jaką wiarą oczekujemy Świąt Narodzenia Pańskiego, spraw, abyśmy przygotowali nasze serca i z radością mogli obchodzić wielką tajemnicę naszego Zbawienia. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
W adwentowym czekaniu,
gdy przycichł świat cały:
uwielbiam Cię, Jezu,
Panie godzien chwały.
Uwielbiam Cię: w myśli,
w modlitwie i w śpiewie.
Oddaję Ci, Jezu,
dziś samego siebie.
Chcę Ci przygotować
w sercu swoim drogę,
bo tęsknię za Tobą,
mym Panem i Bogiem.
Zobacz - adwentowe płoną
dla Ciebie lampiony.
Przyjdź więc Panie Jezu
i bądź uwielbiony!
(Alina Paul)

Wiem, o Boże mój! jak szanowne i święte są dni, które przez Kościół apostolski do tego przeznaczone zostały, aby nas przez zebranie ducha, przez pilną pobożność przysposobiły do godnego obchodzenia tej wielkiej uroczystości pamiątki, przez którą corocznie uwielbiamy chwile narodzenia się Jezusa Chrystusa, w którego imieniu zostaliśmy dziećmi Boga, dziedzicami wiecznego przybytku i chwały. Ze wszelką więc świątobliwością postanawiam sobie obchodzić ten święty Adwent, w którym w duchu wiary przyjścia Pana mojego oczekiwać będę, w którym często zastanawiać się będę nad zlitowaniem Boga, iż nam z powodu nieograniczonego miłosierdzia swego Zbawiciela świata zesłać raczył. To przysposobienie Boskie dla mego szczęścia i zbawienia przedsięwzięte, zająć powinno całą moją uwagę i pobudzić do najwyższej wdzięczności, do najgłębszych uwielbień dobroci Boga mojego. Chcę użyć tych dni na zbawienie duszy mojej, chcę przejąć serce moje najdotkliwszą miłością ku temu wszystkiemu, co z tego powodu w nieomylnem Piśmie Świętym wyrażono. Rozpamiętywanie to wleje radość do duszy mojej a pociechę do serca mego. Ciążyła na nas wina grzechu pierworodnego, a własnymi błędami i bezprawiami obarczeni odstąpiliśmy od wyznawania prawdziwego Boga, i zapomnieliśmy o czci Jego. W ciemnościach świat był pogrążony, ludzie zhańbili godność natury swojej przez występki i bałwochwalstwa. Ty przyszedłeś, o Zbawicielu na świat, Ty Jezu, Synu odwieczny Ojca, prawdziwy Boże, Światło ze światłości! przyszedłeś przyjąwszy na się naturę ludzką, abyś nas z Bogiem naszym pojednał i połączył. Ty upragniony Mesyaszu! o którym Patryarchowie i Prorocy przepowiadali, a którego obłąkany świat poznać nie chciał, daj przez szczególną łaskę Twoją, abym światłem prawdy objaśniony, poznał stan duszy mojej; abym szczerze za moje winy żałował; abym powrócił na drogę sprawiedliwości i cnoty; ażebym tym sposobem, obchodząc świątobliwie pamiątkę przyjścia Twego na ziemię w życiu doczesnem, mógł Cię z czystą duszą i z czystem sercem Uwielbiać w niebieskiej ojczyźnie. Amen.
Grzechem Adama ludzie uwikłani,
Wygnance z raju, wołali z otchłani:
„Spuśćcie, niebiosa, deszcz na ziemskie niwy,
I niech z obłoków zstąpi sprawiedliwy”.
Błąkał się człowiek wśród okropnej nocy,
Bolał i nikt go nie wspomógł w niemocy,
Póki nie przyszła wiekami żądana
Z judzkiej krainy Panna zawołana.
Ona pokorą i oczy skromnymi
Boga samego ściągnęła ku ziemi;
Że którego świat nie objął wielkości,
Tego panieńskie zamknęły wnętrzności.
Kiedy z obłoków Pań do nas zstępował,
Świat jak rozległy człeka poszanował;
Człeka, przed którym na po tym zginano
Niebieskie, ziemskie, piekielne kolano.
Nie naszą jaką zasługą ściągniony,
Miłość Go sama wiodła w ziemskie strony;
Wziął ciało ludzkie, z nim ból, niedostatki;
Zbratał się z nami, był Synem u Matki.
Dajmyż Mu za to dzięki, zborze wierny,
Że kochając nas, był miłosierny.
I wznosząc ręce ku niebu jasnemu,
Śpiewajmy chwałę Bogu najwyższemu.

W adwentowym czekaniu,
gdy przycichł świat cały:
uwielbiam Cię, Jezu,
Panie godzien chwały.
Uwielbiam Cię: w myśli,
w modlitwie i w śpiewie.
Oddaję Ci, Jezu,
dziś samego siebie.
Chcę Ci przygotować
w sercu swoim drogę,
bo tęsknię za Tobą,
mym Panem i Bogiem.
Zobacz - adwentowe płoną
dla Ciebie lampiony.
Przyjdź więc Panie Jezu
i bądź uwielbiony!
Rok znowu dobiega końca
i zimą w nim zapachniało.
Białą się przykrył pierzyną
odświętnie w koło i biało.
Natura spać się położyła,
słoneczne pogasiła blaski.
Na nieba suficie zapaliła
srebrem błyszczące gwiazdki.
I ludzie jacyś inni naraz,
choć w troskach i zabiegani.
To adwent tuż przed świętami
próbuje rozliczyć się z nami.
Duchowo musimy się zmienić,
by miejsce w sercu zrobić.
Rękę wyciągnąć na zgodę,
skłóconych z sobą pogodzić.
Adwent jest zastanowieniem,
zadumą nad życiem i skruchą.
A płomyk świecy w „Stroiku”
światełkiem w tunelu, otuchą.
Wigilię przeżyć i święta,
tak łatwiej może nam będzie.
Z „dzieciątkiem” oraz bliskimi,
choince, prezentach, kolędzie.
Artykuł opublikowany pierwotnie 30.11.2023 r.
tags: #modlitwa #wiernych #adwentowy #dzien #skupienia

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.