Przedstawienie „Latający Potwór Spaghetti” w reżyserii Mateusza Pakuły w Teatrze Łaźnia Nowa w Krakowie stanowiło punkt wyjścia do dyskusji na temat antyklerykalizmu i ambicji teatru współczesnego. Spektakl, programowo określany jako kabaret, miał na celu nie tylko bawić, ale także prowokować do refleksji, choć jego realizacja spotkała się z mieszanymi opiniami.
„Latający Potwór Spaghetti” aspiruje do bycia teatrem ambitnym, stawiającym diagnozy i prowokującym do obrazoburstwa. Spektakl rozpoczyna się od dyskotekowego szlagieru „Gdzie jest krzyż?”, a obecność tańca na filarze nawiązuje do wspomnień ze złotych czasów YouTube’a. Taniec, który powraca jako rozwiązanie akcji, stanowi jeden z motywów przewodnich.

Mateusz Pakuła powrócił do korzeni, do formy, w której czuje się najlepiej, jednakże w zmienionej odsłonie. Scenografia, utrzymana w odcieniach błękitu, obiecuje więcej, niż ostatecznie oferuje spektakl. Krytycy doceniają jej estetykę, wskazując jednocześnie, że wystrój przewyższa jakość przedstawienia.
Spektakl bywa określany jako „coś, co tylko chce być zabawne” i „słaby dowcip”, zwłaszcza gdy wymaga tłumaczenia, dlaczego pewne żarty mają być śmieszne. Jeden z recenzentów określił przedstawienie jako „gówno”, co podkreśla rozbieżność między aspiracjami a wykonaniem. Pojawia się pytanie, czy taka forma piekła jest przekonująca.
Dobry aktor w spektaklu marnuje swój potencjał, będąc wykorzystywanym jedynie jako „żywa scenografia”. Z boku stoi ksero jako metafora, sugerująca głębsze znaczenia, które jednak nie zawsze wybrzmiewają w pełni. Spektakl, choć krótki, co stanowi jego dodatkowy atut, nie zawsze spełnia pokładane w nim nadzieje.
Przedstawienie nawiązuje do oświeceniowej tradycji, porównywanej do dzieł Kandyda i Kubusia Fatalisty. W kontekście antyklerykalizmu, spektakl próbuje przebić dokonania innych twórców, choć nie zawsze mu się to udaje. Reprezentuje swoisty odłam teatru familijnego, w którym obsada często obejmuje osoby blisko związane z twórcami: aktorów, ich rodziny, a także bratów i żony reżysera.
Spektakl kończy scena balu w nurcie breakdance, nawiązująca do chocholego tańca. Wskazuje to na pewną nieporadność wykonawców, jakby „nie umieli”. Ogólne wrażenie po spektaklu jest mieszane, a niektóre elementy określane są jako „stara bieda”.
W odróżnieniu od ambitnych, lecz czasem nieudanych prób reinterpretacji, istnieją tradycyjne i cenione formy jasełek. Przykładem jest dziesięcioletnia tradycja Przedszkola Miejskiego nr 3, które co roku przygotowuje imponujące przedstawienie tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Po przerwie spowodowanej pandemią, placówka wróciła do tej inicjatywy dwa lata temu.

Tegoroczne jasełka w Przedszkolu Miejskim nr 3 nosiły tytuł „Hej owieczki, budźcie pasterzy” i odbyły się w stylu góralskim, nawiązując do piękna polskiej kultury. W przedstawieniu wzięły udział wszystkie pięć grup przedszkolnych, od trzylatków do starszaków. Aula I Liceum Ogólnokształcącego wypełniła się liczną publicznością, która z entuzjazmem przyjęła opowieść.
W przygotowania do jasełek aktywnie zaangażowali się rodzice, dbając o dekoracje, stroje i logistykę. Nauczyciele pomagali dzieciom w zapamiętywaniu tekstów, nauce piosenek i choreografii. Swoje wsparcie okazali również pracownicy obsługi, a w tworzenie pięknych teł włączyli się szczególnie pani Dagmara i pani Grażynka.
Grupa „Kabaret na Koniec Świata”, złożona z aktorów Teatru Powszechnego w Warszawie, również prezentuje cykl kabaretowy, w tym odsłony jasełkowe. Ich twórczość, choć odmienna stylistycznie, wpisuje się w szerszy kontekst interpretacji tradycyjnych motywów w przestrzeni teatralnej i kabaretowej.
tags: #kabaret #chyba #jaselka

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.