Szokująca prawda o rodzinie Hansa Franka: historia widziana oczami jego syna - Niebanalne Prezenty

Rodzina i dzieci Hansa Franka: Perspektywa syna

Doświadczenie dowiadywania się w wieku sześciu lat, że ojciec jest zbrodniarzem wojennym, jest czymś, czego nikt z nas raczej nie przeżył. Tym bardziej, gdy ojcem jest Hans Frank, gubernator okupowanej przez nazistów Polski. O przeżyciach dzieciństwa i relacjach z rodziną rozmawiałem z jego synem i antynazistowskim aktywistą, Niklasem Frankiem.

Portret Niklasa Franka, syna Hansa Franka

Dzieciństwo w piekle

Grzegorz Zaprawa pyta Niklasa Franka o jego pierwsze dni po wojnie i rozmowy z matką i rodzeństwem na temat tego, co się stało. Niklas Frank odpowiada, że nie przypomina sobie rozmów o wojnie z matką, zwłaszcza podczas dzieciństwa. Jako najmłodszy z rodzeństwa, nie interesował się tymi sprawami.

Odkrywanie prawdy

Zaprawa dopytuje, jak Niklas Frank dowiedział się o nazistowskich zbrodniach, skoro nie były one omawiane w dzieciństwie. Niklas Frank wspomina, że jako dziecko myślał, iż Polska jest prywatną własnością jego rodziców. Zmiana nastąpiła, gdy jego ojciec został aresztowany w 1945 roku. Później zaczęły pojawiać się zdjęcia w gazetach i na plakatach pokazujące obozy koncentracyjne i masowe groby, wszystkie z podpisem "Polska". Pamięta, jak jego brat Norman pokazał te zdjęcia matce, mówiąc: "Jeśli te zdjęcia są prawdziwe, to nasz ojciec jest martwy".

Zdjęcie obozu koncentracyjnego

Zaprawa pyta, dlaczego Niklas Frank nigdy nie zwrócił się do matki w sprawie działań ojca, wiedząc, że został rozstrzelany, a jako dziecko nie chciał wyjaśnień. Niklas Frank opisuje to jako "mur, którego nie wolno było przebić", zjawisko występujące w większości niemieckich rodzin, gdzie dzieci obawiały się konsekwencji zadawania niewygodnych pytań.

Zaprawa docieka, czy Niklas Frank nigdy nie żądał wyjaśnień od rodzeństwa, zwłaszcza o ich losach w czasie wojny, czy nie próbowali jako dzieci dotrzeć do prawdy. Niklas Frank zaprzecza, by robił to jako dziecko. Później, przeglądając dokumenty rodzinne, odkrył, że jego matka, w prywatnym liście wiele lat po wojnie, przyznała z żalem, że podczas okupacji zachowywali się okrutnie. Trzech z jego rodzeństwa nigdy nie zaakceptowało winy ojca i twierdziło, że jest niewinny. Czwarty, Norman, przyznawał, że ojciec jest zbrodniarzem, ale dalej go kochał. Niklas Frank był jedynym, który całkowicie się go wyrzekł.

Zaprawa zauważa, że to było starsze rodzeństwo, które na własne oczy widziało zbrodnie. Niklas Frank potwierdza, że za każdym razem, jak szli do szkoły, widzieli głodujące dzieci na ulicy. Zaprawa pyta, dlaczego mimo to uważali ojca za niewinnego. Niklas Frank odpowiada, że ich to po prostu nie obchodziło i woleli kompletnie wyprzeć z siebie winę.

Zdjęcie Niklasa Franka z matką i rodzeństwem z czasów wojny. Źródło: zbiory własne Niklasa Franka

Ojciec i syn

Zaprawa pyta, czy Niklasowi Frankowi kiedykolwiek brakowało ojca w życiu. Odpowiedź brzmi: "Nie. Nigdy." Jedyną rzeczą było to, że gdy znajdował nowy dokument na temat ojca, zawsze chciał z nim porozmawiać i nakłonić go do przyznania, że wszystkie jego działania były zbrodniami przeciwko ludzkości.

Zaprawa pyta, czy Niklas Frank zawsze darzył ojca pogardą, czy nie miał momentów, w których chciałby go pokochać. Niklas Frank stwierdza, że takie momenty nigdy nie miały miejsca w jego życiu. Powtarzały się jednak momenty, w których był z nim bardzo blisko. Tak było, gdy ojciec klęczał w celi norymberskiego więzienia, czekając na egzekucję. Poprosił ojca Connora, który go ochrzcił, aby uczynił krzyż na jego czole, tak jak robiła to jego matka każdego ranka. Niklas Frank natychmiast wpadł w furię, pytając: "Dlaczego popełniłeś te wszystkie zbrodnie?"

Zaprawa zakłada, że gdyby Hans Frank żył, co musiałby zrobić, aby Niklas mu wybaczył. Niklas Frank odpowiada, że nigdy by mu nie wybaczył, ponieważ jego ofiary wciąż żyją w nim. Po dwutygodniowej dyskusji przekazałby go niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości.

Zaprawa zadaje osobiste pytanie o wpływ działań rodziców na pogląd Niklasa Franka na rodzicielstwo i jakiej postaci chciałby być dla własnych dzieci. Niklas Frank nie pamięta więcej lekcji od matki niż "jak być grzecznym". Od ojca nic nie przyszło. Mają jedną córkę i troje wnuków. Jak się okazało, ich córka Franziska była pod największym wrażeniem jedynej rady, którą dawał jej raz za razem: "Wszyscy inni ludzie też gotują tylko na wodzie". Ważniejsze dla niego było to, że zawsze mówił córce prawdę.

Hans Frank z przedstawicielami Goralenvolk. Źródło: zbiory własne Niklasa Franka

Co z Niemcami

Zaprawa zauważa, że Niklas Frank wielokrotnie mówił w swoich artykułach, że nie wierzy w niemiecką demokrację ani w to, że jako naród się zmienili. Pyta, jakie ludzie i sytuacje go do tego przekonały. Niklas Frank odpowiada, że jako wieloletni dziennikarz poznał wszystkich Niemców i przejrzał na wylot ich prawdziwe charaktery. Twierdzi, że wciąż tęsknią za jedną silną osobą, która nadaje kierunek. Nigdy tak naprawdę nie byli zakochani w demokracji, byli tylko posłuszni temu systemowi, tak jak byli posłuszni systemowi Hitlera.

Zaprawa pyta, dlaczego Niklas Frank uważa, że skrajnie prawicowe skrzydło w Niemczech jest bardziej niebezpieczne niż ich odpowiedniki w krajach takich jak Węgry czy USA. Niklas Frank odpowiada, że w takich pytaniach jest zdecydowanym szowinistą: interesują go tylko niemieccy prawicowcy. Ponieważ Niemcy dokładnie wiedzą, co się stanie w następnej dyktaturze, są gotowi powtórzyć tę historię w najbardziej morderczy sposób.

Zaprawa pyta, dlaczego zdaniem Niklasa Franka AfD jest bardziej popularna w byłej NRD. Doświadczenie komunizmu uczyniło Polaków, Czechów i kraje bałtyckie bardziej antyrosyjskimi, ale z jakiegoś powodu miało odwrotny wpływ na Niemców. Niklas Frank nie udziela bezpośredniej odpowiedzi na to pytanie w tym fragmencie tekstu.

Symboliczne zdjęcie przedstawiające podziały społeczne w Niemczech

Wspomnienia i analiza przeszłości

Niklas Frank klika myszką, przełączając obrazy. Widzimy go z ojcem i matką, a potem z żoną Hannelore. Nagle uśmiecha się zagadkowo i mówi, że pokaże swoje ulubione, najważniejsze zdjęcie. Kliknięcie myszką ukazuje zdjęcie trupa jego ojca, zaraz po egzekucji. Hans Frank został powieszony 16 października 1946 roku na mocy wyroku Trybunału Wojskowego w Norymberdze za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości. Niklas Frank podkreśla, że jego ojciec zapłacił życiem za to, co uczynił i zasłużył na taką śmierć. Jest to dla niego najważniejsza fotografia w życiu.

Niklas Frank powiększa zdjęcie, opisując szczegóły, takie jak spuchnięte oko ojca, prawdopodobnie od uderzenia o brzeg otworu zapadni podczas spadania z szubienicy. Opisuje moment egzekucji, założenie worka na głowę, sznur na szyję, ostatnie słowa ojca i jego zwrócenie się do obserwatorów egzekucji. Mimo że zasadniczo jest przeciwny karze śmierci, Niklas Frank uważa, że jego ojciec na nią zasłużył, zasłużył na te kilka minut strachu przed końcem, strachu, który z jego winy odczuły miliony ludzi, konkretnie sześć milionów niewinnych ludzi, których on zgładził.

Tekst zawiera cytaty i opisy postaci Hansa Franka, przedstawiając go jako "nosiciela czystego zła", który u kresu życia zmienił się w skruszonego grzesznika. Opisuje jego karierę, począwszy od bycia osobistym doradcą i adwokatem Adolfa Hitlera, poprzez stanowisko ministra sprawiedliwości, aż do mianowania go gauleiterem Polski i generalnym gubernatorem okupowanych ziem polskich. Podkreśla, że z jego rozkazu zgładzono miliony istnień ludzkich.

Niklas Frank, syn Hansa Franka, po ukończeniu szkoły średniej chciał być prawnikiem, interesowała go możliwość pracy nad protokołami procesu norymberskiego. Słowa "śladami ojca" uznał za przestrogę. Znalazł rozwiązanie kompromisowe - został dziennikarzem. Napisał kilka książek i niezliczone artykuły, dużo pisał o Trzeciej Rzeszy, Hitlerze i własnym ojcu. Jego pierwsza książka "Mój ojciec. Porachunki" wywołała w Niemczech burzę i zaciekłe spory. Wiele osób krytykowało go za nienawiść do ojca i znieważanie zmarłego.

Wiosną 2011 roku Niklas Frank umówił się na spotkanie w Norymberdze w celu zrobienia dodatkowych zdjęć do cyklu filmów dokumentalnych "Dzieci Trzeciej Rzeszy". Planował pospacerować po miejscach związanych z ostatnim rokiem życia ojca i przyjrzeć się "reliktom" Trzeciej Rzeszy. Frank lubi Norymbergę, czasem przyjeżdża tam do archiwum, by szukać materiałów do kolejnych książek. Jedynym miejscem, do którego nie udało mu się dostać, jest więzienie, gdzie w 1946 roku stracono jego ojca, a gdzie sam Niklas ponad sześćdziesiąt lat wcześniej był na ostatnim widzeniu z ojcem.

Niklas Frank wspomina spotkanie z ojcem we wrześniu 1946 roku. Matka i pięcioro dzieci pojechali do Norymbergi. Wiedzieli, że ojciec zostanie stracony. Podczas widzenia ojciec, siedząc na kolanach matki przed szybą, powiedział mu z radosnym uśmiechem: "Niki, wkrótce będziemy obchodzić razem Boże Narodzenie, wszystko będzie dobrze i ja znowu będę wam opowiadał bajki". Niklas, doznając głębokiego rozczarowania, nie mógł zrozumieć, dlaczego ojciec kłamie, skoro wie, że zostanie powieszony. Był jednocześnie zły i smutny, wiedząc, że nigdy więcej go nie zobaczy.

Niklas Frank, mimo że przekroczył siedemdziesiątkę, wygląda młodziej. Jest wysoki i szczupły, nosi okulary. Trudno stwierdzić, czy jest podobny do ojca. Mówi, że nie ma sadyzmu bez masochizmu, a jego ojciec, który zgładził miliony ludzi, sam cierpiał, gdy poniżał go i dręczył Hitler. Jego matka także po cichu zaczęła gardzić ojcem. Niklas Frank jednak nie pozwolił rodzicom zniszczyć swojego życia. Twierdzi, że jego pokolenie niczemu nie jest winne, ale wraca do tej sprawy, pisze książki i walczy przeciwko niepamięci. Po wojnie Niemcy stracili szansę, by przyznać się, jak dużo wiedzieli i że na wiele rzeczy przymykali oczy. Naród próbował wyprzeć ten temat ze swojego życia, a on chciał przełamać to milczenie.

Hans Frank w swojej celi podczas procesów norymberskich

Analiza decyzji ojca

Niklas Frank podkreśla, że ojciec miał wiele możliwości, by zrezygnować z władzy, na przykład po zabójstwie Ernsta Röhma w 1934 roku. W tamtym czasie Hans Frank był ministrem sprawiedliwości Bawarii i łamiąc prawo, osłaniał rozstrzelania. Niklas Frank uważa, że najpóźniej wtedy powinien był powiedzieć "nie", ponieważ był prawnikiem i dobrze wiedział, co jest sprawiedliwe.

Jako kolejny przykład podaje obóz koncentracyjny Dachau. Ojciec wiedział, że tam zabija się ludzi, szczególnie poraziły go zabójstwa prawników narodowości żydowskiej. Jednak Himmler, szef policji w Monachium, zabronił mu prowadzenia śledztwa, a ojciec się na to zgodził. Niklas Frank uważa, że ojciec nie musiał od razu iść do Ruchu Oporu, ale mógł zasłonić się chorobą lub powiedzieć Hitlerowi, że ma słabe serce. Zamiast tego wolał uczestniczyć w tym wszystkim.

Niklas Frank opisuje również przywiązanie ojca do symboli władzy, takich jak posiadanie ponad stu mundurów i specjalnego służącego. Podkreśla, że ojcu zależało na pancernym mercedesie z pomarańczowymi światłami, podobnymi do tych używanych przez Hitlera. W tym samym czasie w Generalnej Guberni mordowano Żydów i Polaków, zapędzano ich do gett, obozów koncentracyjnych i komór gazowych, co było mu obojętne.

Cytuje ojca, który jako gubernator generalny Polski mówił: "Co po wojnie będzie z Żydami, Polakami, Ukraińcami, Rosjanami i wszystkimi pozostałymi, którzy tu zamieszkują, to jest absolutnie wszystko jedno. Według mnie, niech ich nawet na farsz przerobią".

Niklas Frank zaznacza, że nie chciał być w niczym podobny do ojca i stał się inny. Bardzo chciałby żyć własnym życiem, bez niego, ale tak wyszło, że jest jego synem. Ani razu nie uchylił się od żadnej dyskusji o ojcu, chociaż przyznaje, że czuje się spustoszony za każdym razem, gdy publicznie się z nim rozprawia.

Hans Frank podczas II wojny światowej, jako szef Generalnego Gubernatorstwa utworzonego na terenie okupowanej Polski

Rodzina i jej losy

Niklas Frank wspomina o śmierci swoich braci i sióstr, obwiniając za to ojca. Przechowuje fotografie bliskich, nie tylko w komputerze. W jego gabinecie wiszą portrety matki, małego Nikiego, a także zdjęcia pozostałych dzieci: Siegrid, Normana, Brigitte i Michaela. Wyjaśnia różnicę wieku między starszym rodzeństwem a młodszą trójką. Siegrid urodziła się w 1927 roku, Norman w 1928, Brigitte w 1935, Michael w 1937, a Niklas w 1939 roku.

Niklas Frank zauważa, że jego starszy brat Norman w chwili upadku Trzeciej Rzeszy miał osiemnaście lat i "najgorzej na tym wyszedł". Norman bardzo kochał ojca. Po wojnie, Niklas i Norman byli jedynymi z rodzeństwa, którzy próbowali poznać biografię ojca, aby wiedzieć, jak z tym żyć. Pozostała trójka próbowała usprawiedliwiać ojca, widząc w nim niewinną ofiarę Norymbergi, co zdaniem Niklasa pozbawiło ich siły życiowej. Wszyscy stosunkowo wcześnie rozstali się ze światem. Jedna z sióstr, Brigitte, w 1981 roku przypuszczalnie odebrała sobie życie, prześladowana koszmarami, i zmarła w wieku czterdziestu sześciu lat, tak jak ojciec. Druga siostra, Siegrid, zmarła w wieku sześćdziesięciu trzech lat. Młodszy brat Michael rozpił się i zmarł w 1990 roku. Norman, według Niklasa, był "pogrobową ofiarą narodowego socjalizmu", który złamał mu życie. Znał ojca o wiele lepiej niż Niklas i mimo że wiedział, że ojciec był zbrodniarzem, kochał go i nie pogodził się z jego egzekucją.

Norman powiedział kiedyś, że syn zbrodniarza wojennego nie powinien mieć dzieci i słowa dotrzymał - nigdy dzieci nie miał. Niklas Frank uważa, że to bez sensu, ponieważ dzieci nic nie zawiniły.

Okładka książki Niklasa Franka

Niklas Frank wspomina o wypowiedzi ojca, że gdyby kazał rozwieszać plakaty o rozstrzelanych Polakach, to w Polsce nie starczyłoby lasów. Potrafił o zbrodniach dowcipkować. Niklas nie pamięta tych dowcipów, ale jego najstarsza wnuczka ma dwanaście lat i wkrótce pojadą na narty. Ośmioletnia wnuczka zobaczyła na półce książkę ze zdjęciem Hansa Franka na okładce i zapytała, kto to jest. Niklas powiedział, że to pradziadek, który robił złe rzeczy, co na razie jej wystarczyło.

Gdy dorastała jego córka, Niklas nigdy nie próbował wybielać swojego ojca i mówić o nim dobrze, bo dziesięć lat później musiałaby konfrontować się z prawdą. Chciał jej tego oszczędzić. Zamierza powiedzieć wnukom, że ich pradziadek żył w czasach, gdy w Niemczech działy się straszliwe rzeczy, masowo zabijano ludzi, a ich dziadek czynnie w tym uczestniczył i był nazistą. Powiedział im o tym tylko wtedy, gdy będą zainteresowane historią Hansa Franka i o niego zapytają.

Po ucieczce z Krakowa w styczniu 1945 roku, Hans Frank zatrzymał się w swojej nowej siedzibie w Neuhaus am Schliersee, gdzie przez trzy miesiące pił i ucztował z przyjaciółmi. Odwiedzał kochankę Lilly Grau, ale do domu się nie spieszył. Małżeństwo Franków nie układało się od co najmniej trzech lat, odkąd w życiu Hansa ponownie pojawiła się Lilly, jego dawna miłość. Zażądał od żony Brigitte rozwodu, ale ona "wolałaby być wdową po ministrze Rzeszy niż rozwódką". Ostatnią instancją dla Hansa był Hitler, Brigitte z kolei pisała do Himmlera. Prowadzili brudną grę. Hans sugerował, że żona nie przejawia poglądów narodowosocjalistycznych, co groziło konsekwencjami. Miał ochotę zostawić matkę, nawet bez zgody Hitlera, ale wiedział, że musiałby wtedy pożegnać się ze stanowiskiem generalnego gubernatora, zamkiem na Wawelu i pałacem w Krzeszowicach.

Tekst zawiera również fragment z książki Tatiany Freidensson "Mój ojciec był nazistą", opisujący celę Hansa Franka w więzieniu. Opisuje on swoje wrażenia z pierwszych dni po aresztowaniu, otrzymane śniadanie, smak bawarskiego chleba i uczucie bycia równym z innymi rodakami w zrujnowanej ojczyźnie. Opisuje siebie jako "doktora Hansa Franka, doktora prawa, Reichsleitera, ministra bez teki i krwawego gubernatora na okupowanych terenach Polski". Podaje swój wiek, wagę i BMI, a także wspomina o próbach samobójczych po schwytaniu. Opisuje, jak niewiele pozostało z jego majątku i jak musi prać i suszyć ubrania w celi. Podkreśla brak kontaktu z rodziną od momentu aresztowania.

W dalszej części tekstu znajduje się opis relacji Hansa Franka z żoną Brigitte, dziećmi i innymi członkami rodziny, a także jego nawrócenie na katolicyzm w więzieniu. Jest też wzmianka o jego listach do rodziny i kochanki, a także o jego ostatnim liście do matki, w którym pisał: "Nigdy nie byłem przestępcą (...) i kiedyś będę skutecznym oskarżycielem".

Tekst zawiera również fragmenty dotyczące procesu norymberskiego, wyroku śmierci i egzekucji Hansa Franka. Podkreśla, że Niklas Frank był przygotowany na tę wiadomość od kilku miesięcy, a jego rówieśnicy pytali, czy jego tata naprawdę będzie wisiał. Większość dzieci Hansa Franka unikała tematu zbrodni ojca. Sigrid zaprzeczała Holokaustowi i przeprowadziła się do RPA, będąc zwolenniczką apartheidu. Brigitte, w wieku 46 lat, zachorowała na raka i zmarła, mimo że mogła jeszcze żyć. Michael zmarł z powodu niewydolności narządów, rzekomo od picia dużej ilości mleka. Norman zapił się na śmierć. Jedynie Niklas Frank publicznie komentował działania swojego ojca, stał się dziennikarzem i rozpoczął w Niemczech debatę na temat rozliczania się z nazistowską przeszłością.

Niklas Frank wspomina, że znalazł swoje rysunki z szubienicami, krwią i trupami sprzed ośmiu, dziewięciu lat, co było dla niego formą terapii. Uważał, że śmierć ojca odbiła się na jego rodzeństwie, ale nie na nim, bo nie przepadał za nim. W wywiadzie dla Deutsche Welle powiedział, że nosi przy sobie zdjęcie zmarłego ojca, by przekonać się, że nie żyje. Obawia się odradzającego się antysemityzmu w Niemczech, twierdząc, że nigdy nie zniknął, tylko był przemilczany. Uważa, że Niemcy noszą w sobie obrazy zbrodni, ale nie pozwalają, by do nich dotarły, starając się je stłumić, zminimalizować i zrelatywizować. Za tym wszystkim stoi nigdy nie zlikwidowany antysemityzm.

W dalszej części tekstu znajduje się szczegółowy opis życia i kariery Hansa Franka, jego zaangażowania w NSDAP, studiów prawniczych, a także jego roli w III Rzeszy jako ministra sprawiedliwości i generalnego gubernatora Polski. Opisane są jego wypowiedzi dotyczące Żydów i Polaków, a także jego plany dotyczące Warszawy. Zawarte są informacje o zamachu na jego życie i jego ucieczce z Krakowa. Dziennik Hansa Franka jest opisany jako kluczowy materiał dowodowy w procesie norymberskim. Podkreślone są jego ostatnie słowa i nawrócenie na katolicyzm.

Tekst kończy się opisem stosunku Hansa Franka do swojej rodziny, jego romansu z Lilly Grau i konfliktu z żoną Brigitte. Przedstawione są również wspomnienia Niklasa Franka o jego matce, jej trudnej sytuacji po wojnie i wykorzystaniu biżuterii ukradzionej Żydom i Polakom do wydania książki ojca. Podkreślona jest również reakcja dzieci na wieść o egzekucji ojca i ich dalsze losy, a także krytyka Niklasa Franka wobec niemieckiej demokracji i jej korzeni.

Dzieci zbrodniarzy - Niklas Frank (cz. 5)

tags: #hans #frank #slub #z #brigitte #i

Popularne posty: