W poprzednich latach wspólnie z Dusią stworzyłyśmy już dwie szopki. Choć w tym roku nie planowałyśmy kolejnej, a jedynie odświeżenie jednej z poprzednich, którą mieliśmy na strychu, pojawiła się okoliczność, która skłoniła nas do zmiany decyzji. Tym powodem była lekcja plastyki, podczas której otrzymaliśmy "zadanie domowe" polegające na wykonaniu szopki. Technika wykonania była dowolna, a rodzice mogli służyć pomocą.
Długo zastanawiałyśmy się nad sposobem wykonania szopki. Zależało nam na stworzeniu dzieła o minimalistycznej, skromnej, ale jednocześnie urzekającej formie, unikając przy tym dużej, rozbudowanej konstrukcji. Ostatecznie nasze plany uległy pewnej modyfikacji, prowadząc do powstania dzieła, które nie było ani klasyczną budowlą, ani czymś bardzo maleńkim.
W procesie tworzenia szopki rozdzieliłyśmy zadania. Ja zajęłam się rysowaniem, a początkowo wydawało mi się, że wycinanie będzie najbardziej żmudnym etapem. Okazało się jednak, że wcale tak nie było. Na tym etapie do pracy włączyła się Dusia, która wykazała się dużą sprawnością. Pomimo pojawienia się kilku postrzępionych brzegów, efekt końcowy był zadowalający.

Kolejnym etapem było wyklejanie. W tym celu wykorzystałyśmy materiały do stworzenia trawy, rezygnując ze śniegu i choinek na rzecz bardziej realistycznej wersji z palmą. Każdy fragment trawy był starannie wyklejany kawałek po kawałku.
Gdy zbliżałyśmy się do końca pracy, nasz zapał nieco osłabł. Jak same przyznajemy, nie należymy do osób szczególnie pracowitych. Choć ja, w razie potrzeby, mogłabym dalej wyklejać wszystko pojedynczo, Dusia wyraziła już zmęczenie tym etapem.
Mówiąc nieskromnie, efekt końcowy okazał się być naprawdę cudowny. Jestem pod wrażeniem, że udało nam się stworzyć tak piękną wersję szopki. Szkoda jedynie, że nie mogę się nią w pełni cieszyć, ponieważ praca ta spodobała się na tyle, że została wysłana na konkurs. Podobnie jak inne nasze prace, na przykład kartki stojące na półce, które również "poleciały w świat", pozostawiając dom w pewnym sensie pusty.

tags: #artykuly #papiernicze #szopka #witraz

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.