Niezwykły jubileusz 70-lecia pożycia małżeńskiego świętowali Maria i Józef Spychalscy z Kolonii Broszki w gminie Złoczew. Z tej okazji bliscy zorganizowali huczne przyjęcie, na które przybyło blisko 100 osób.
„Takie jubileusze nie zdarzają się codziennie, postanowiliśmy więc uczcić tę rocznicę jak trzeba. I wyszło super, z czego bardzo się cieszymy” - relacjonuje wnuczka szacownych jubilatów. Dla swoich ukochanych dziadków przygotowała ona wyjątkową niespodziankę - drzewo genealogiczne przedstawiające wszystkich członków rodziny. Państwo Spychalscy doczekali się imponującego potomstwa: 7 dzieci, 26 wnuków i 44 prawnuków. Cała rodzina liczy 104 osoby, a na uroczystości nie mogli pojawić się jedynie ci mieszkający na stałe za granicą, w Londynie i Kanadzie.

Uroczystość z okazji Kamiennych Godów, jak określa się 70 lat małżeństwa, rozpoczęła się od mszy świętej odprawionej w stoleckim kościele. Tam na jubilatów czekał prezent od biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka - srebrne pierścienie i list gratulacyjny wręczony przez ks. prałata Zbigniewa Stefańskiego. Następnie uroczystość przeniosła się do jednego ze złoczewskich lokali, gdzie zabawa trwała do późnych godzin nocnych. Poszczególni członkowie rodziny złożyli się na organizację przyjęcia.
„Babcia ma 92 lata, a tańczyła z nami do godziny drugiej w nocy. No, ale nikogo to dziwić nie może, bo to kobieta pełna wigoru” - podkreśla wnuczka. Pani Maria miała 22 lata, a jej mąż Józef 23, gdy brali ślub. Całe życie przepracowali w rodzinnym gospodarstwie. Pani Maria przyznaje, że nie zawsze było łatwo, ale zachowuje tylko te dobre wspomnienia, podkreślając, że siłę małżonkom dawało wsparcie bliskich. „Z tego właśnie przede wszystkim się cieszę” - mówi.
Kamienne Gody, czyli 70. rocznica ślubu, są niezwykle rzadkim i doniosłym wydarzeniem, które celebruje się w różnych zakątkach Polski. W innych gminach również odbywają się uroczystości upamiętniające długoletnie pożycie małżeńskie.
W sobotę 10 października, dwadzieścia siedem par małżeńskich z terenu gminy Mierzęcice świętowało Jubileusz 50., 60. i 65-lecia pożycia małżeńskiego. Złote, Diamentowe i Żelazne Gody to wyjątkowe wydarzenia, które obchodzi się po co najmniej 50 latach wspólnego życia.
Uroczystości poprzedziła msza święta odprawiona w kościele pw. św. Mikołaja w Targoszycach, którą celebrował Biskup Sosnowiecki ksiądz Grzegorz Kaszak przy współudziale proboszcza parafii ks. kanonika Janusza Rakoczego. Przy ołtarzu modlili się także diakon Tomasz Zaleśny oraz sekretarz Biskupa ks. Przemysław Szot. Podczas wspólnej Eucharystii małżonkowie odnowili złożoną przed laty przysięgę małżeńską i upraszali łaski we wspólnym trwaniu w sakramentalnym małżeństwie.
Po mszy świętej, na zaproszenie władz gminy, małżonkowie wraz z rodzinami udali się do sali Ochotniczej Straży Pożarnej w Przeczycach na dalszą część obchodów. Życzenia zrealizowania wszystkich zamierzeń i planów oraz długich i pogodnych lat życia w najlepszym zdrowiu złożyli jubilatom Wójt Gminy Mierzęcice Grzegorz Podlejski, Przewodnicząca Rady Gminy Jolanta Kyrcz oraz Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Wiesława Rajewska.
Podczas uroczystości pary obchodzące jubileusz 50-lecia zostały odznaczone medalami przyznawanymi przez Prezydenta RP za długoletnie pożycie małżeńskie. Pozostali jubilaci otrzymali listy gratulacyjne, upominki i kwiaty. Po dekoracji medalami, słowach uznania i podziękowań za długoletnie pożycie małżeńskie oraz piękny przykład dla młodego pokolenia, na solenizantów czekał tort, lampka szampana i odśpiewane „Sto lat”.
W gliwickim Ratuszu odbyła się wyjątkowa uroczystość, podczas której 10 par świętowało 70. i 60. rocznicę wspólnego życia. W uroczystości Kamiennych i Diamentowych Godów uczestniczyła prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka, która życzyła jubilatom wielu wspólnych lat życia w zdrowiu i radości z każdego dnia.
2 września w Ratuszu odbyły się uroczystości Kamiennych i Diamentowych Godów. Kamienne Gody (70-lecie małżeństwa) świętowali Wilhelmina i Józef Broszkowie. Poznali się ponad 70 lat temu dzięki rodzinie - siostra pani Wilhelminy wyszła za mąż za brata pana Józefa, co umożliwiło im częste spotkania. Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Po roku narzeczeństwa powiedzieli sobie „tak”. Pana Józefa zauroczyła uroda przyszłej żony, spokój, dobroć i uczciwość, którą najbardziej ceni do dziś. Panią Wilhelminę urzekła osobowość pana Józefa.
Przez lata wspólnego życia doczekali się wspaniałej rodziny: 2 dzieci, 6 wnuków i 10 prawnuków. „Najważniejsze w małżeństwie są miłość, uczciwość i wsparcie drugiej osoby” - podkreślają. Jubilatom życzono dużo zdrowia i dni pełnych radości w gronie najbliższych.
W gminie Wodynie uhonorowano pary obchodzące rocznice zawarcia związku małżeńskiego. Uroczystość odbyła się w niedzielę, 8 marca w Gminnym Ośrodku Kultury. Z rąk wójta Wojciecha Klepackiego pary otrzymały Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznane przez Prezydenta RP oraz upominki.
Diamentowe Gody, czyli sześćdziesięciolecie małżeństwa świętowali: Bogumiła i Jan Misztowie, Halina i Stanisław Włodarkowie oraz Stanisława i Jerzy Jan Koziołowie. Życzenia zebranym złożyli ks. Krzysztof Buczyński (proboszcz parafii w Wodyniach), wójt Wojciech Klepacki, kierownik USC Renata Bareja oraz Janusz Eleryk (dyrektor GOK), który prowadził uroczystość. Upominkiem dla jubilatów był koncert.
Na scenie wodyńskiego Ośrodka Kultury wystąpili: Żaneta Badełek (śpiew), Dariusz Rytel (skrzypce) i Magdalena Ostas (pianino).
W gminie Osiek odbyło się spotkanie z okazji wręczenia Medali za Długoletnie Pożycie Małżeńskie parom obchodzącym Złote Gody. Wśród nich znalazły się również pary świętujące Kamienne Gody (70-lecie ślubu). W imieniu Prezydenta RP medale wręczał Wójt Gminy Osiek Marek Jasiński w obecności kierownika Urzędu Stanu Cywilnego Joanny Luranc.
Wójt Marek Jasiński podkreślił, że tak długie wspólne życie spotyka się ze społecznym uznaniem, a każda z par ma swoją wyjątkową i niepowtarzalną historię. Złożył podziękowania za lekcję miłości i poświęcenia dla małżonka, dzieci i rodziny. Przewodnicząca Rady Gminy Małgorzata Bańdur złożyła życzenia kolejnych pięknych jubileuszy, szczęśliwych lat życia spędzonych w zdrowiu i radości.
Spośród obecnych na sali 25 małżeńskich par, prawie wszystkie dały się namówić na wspólny taniec. Składanki melodii przygotował Aleksander Piasecki, który zachęcał także do wspólnego śpiewania.

W Restauracji Hutnik w Kętach odbyła się uroczystość, podczas której pary małżeńskie z gminy Kęty świętowały Diamentowe, Żelazne i Kamienne Gody, przeżywszy wspólnie 60, 65 i 70 lat. Dostojnych Jubilatów listami gratulacyjnymi, kwiatami oraz upominkami uhonorował Burmistrz Gminy Kęty Marcin Śliwa w obecności Wiceburmistrza Rafała Ficonia oraz Sekretarz Gminy Kęty Eweliny Jury-Bączek.
Burmistrz wyraził uznanie dla par za wieloletni wspólny rejs przez życie, przepełniony miłością i wzajemnym szacunkiem. Podkreślił, że dzień ten jest uhonorowaniem wielu lat wspólnego kroczenia przez życie. Podzielił się także refleksją, stanowiącą receptę na udane wieloletnie życie w małżeństwie: „Państwo w młodości, inaczej niż obecnie młodzi ludzie, patrzyliście sobie głęboko w oczy, a nie w telefony komórkowe” - mówił, życząc kolejnych szczęśliwych lat pożycia małżeńskiego w zdrowiu i miłości.
Jubileuszowe obchody rozpoczął tradycyjnie Marsz Weselny. Po wspólnym posiłku wzniesiono toast. Nie zabrakło przygotowanego specjalnie na tę okazję pięknego, jubileuszowego tortu. Uroczystość stanowiła hołd dla trwałości związku małżeńskiego oraz wspaniały wzór życia do naśladowania dla pokoleń, które obecnie wstępują w związki małżeńskie.
Kamienne Gody to 70. rocznica ślubu, symbolizująca trwałość i siłę związku, który przetrwał próbę czasu. Podobnie jest w małżeństwie - związek budowany jest przez dwie osoby, a każda z nich wnosi inne wartości. Medal stanowi nagrodę dla osób, które przeżyły co najmniej 50 lat w jednym związku małżeńskim. To niecodzienna i wspaniała chwila nie tylko dla Jubilatów, ich najbliższych i przyjaciół, ale także dla władz państwowych i samorządowych, ponieważ rodzina jest fundamentem społeczności. Szanownym Jubilatom życzymy kolejnych lat życia w zdrowiu, zgodzie, wzajemnej miłości i poszanowaniu, a także szacunku dzieci, wnuków i prawnuków.
89-letnia Maria i 91-letni Józef Przebindowscy z Czyżówki (gm. Trzebinia) są małżeństwem od 71 lat. Wciąż trzymają się za ręce, okazują sobie czułość i patrzą na siebie tak samo jak wtedy, gdy się poznali i w ich sercach rozgorzał płomień wielkiego uczucia. Oboje pochodzą z Czyżówki, tam się wychowali i mieszkali. Zanim stanęli na ślubnym kobiercu, przez trzy lata byli parą. Pan Józef, jako furman jeżdżący konno, cieszył się dużym zainteresowaniem płci przeciwnej, jednak on trwał przy swojej wybrance serca. Pan Józef kilka razy w życiu otarł się o śmierć - tuż przed ślubem na jego głowę spadła cegła, co niewiele brakowało, by zakończyło się tragicznie.
70 lat temu, przed ołtarzem kościoła w Porąbce Uszewskiej, miłość przysięgali sobie pochodząca z Dołów Maria Gurgul (ur. 1926 r.) oraz Józef Wróbel, mieszkaniec Porąbki Uszewskiej. Ślubu młodej parze udzielał wówczas ks. Julian Wójtowicz. 70 lat później, w Kościele św. Apostoła w Porąbce Uszewskiej, ks. Józef Golonka, proboszcz parafii, odprawił uroczystą mszę świętą.
Po mszy Wójt gminy Dębno Wiesław Kozłowski oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Monika Dudek złożyli Jubilatom życzenia kolejnych lat wypełnionych miłością, zdrowiem i radością. „To wspaniała rocznica - symbol wierności i miłości rodzinnej” - mówił podczas spotkania wójt gminy.
Bochnia - Okocim. Ile lat może trwać związek małżeński? Okazuje się, że nawet 70! Tyle lat przeżyli wspólnie Państwo Maria i Kazimierz Płonkowie. Pozostałe pary miały mniejszy, ale równie imponujący staż małżeński: 65, 60, 50 lat. Małżonkowie świętujący Złote, Diamentowe, Żelazne i Kamienne Gody przyjęli zaproszenie na spotkanie z okazji wręczenia Medali za Długoletnie Pożycie Małżeńskie parom obchodzącym Złote Gody.
tags: #70 #rocznica #slubu #maria #i #jozef

Znaczenie prezentów – czy naprawdę podarunki są takie ważne?
W obecnych czasach, gdy dostęp do wszystkiego jeszcze nigdy nie był taki prosty, a sklepowe półki uginają się od przeróżnych przedmiotów, ciężko jest znaleźć coś, co nada się na prezent i uszczęśliwi drugą osobę. Wiele rzeczy obdarowany może po prostu kupić sobie sam, tak więc kupowanie komuś dziesiątego krawata, czy nowej patelni, zdaje się powoli tracić sens. Znaczenie podarunków ewoluowało i dzisiaj obdarowany oczekuje raczej rzeczy, która go zaskoczy i będzie absolutnie wyjątkowa. Może niech to będzie coś, na co nigdy by nie wpadł i nie domyśliłby się, że dostanie właśnie to?! Pozytywne zaskoczenie, radość, wdzięczność i wzruszenie, to emocje które idealnie określają to, jaki powinien być prezent idealny, na miarę XXI wieku.
Copyright ©2021 | niebanalne-prezenty.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone.